Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 10 października 2012

Prezydent o roli UE w polityce globalnej

  |   Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim Debata "Perspektywy globalnej roli UE. Idee, interesy, instrumenty" w Pałacu Prezydenckim

Zdaniem prezydenta siłę UE należy oceniać z punktu widzenia jej wpływu na rozwój krajów członkowskich, w tym Polski. - Widać, że tu moc sprawcza została zachowana; jesteśmy dziś zasadniczo inni niż byliśmy lat temu piętnaście czy trzydzieści - powiedział. Jak dodał, podobne przemiany dokonują się "na naszych oczach" w innych krajach, które również stały się już częścią Unii albo znajdują się w jej strefie oddziaływania.

 

- Warto tu wspomnieć chociażby Ukrainę. Warto także widzieć tego rodzaju mechanizmy - trochę na innych zasadach, w mniejszej skali - u naszego potężnego sąsiada rosyjskiego - powiedział Bronisław Komorowski.

 

Prezydent zaznaczył też, że jest zwolennikiem utworzenia - w pewnej perspektywie - armii europejskiej. - Problem polega na tym, gdzie to się mówi, kiedy i do kogo, nie można mówić (o tym) w gabinetach obcych polityków, nie rozmawiając o tym z własnym społeczeństwem - podkreślił.

 

Bezpieczeństwo uznał za obszar wart ambitnych celów. - Nasze poczucie bezpieczeństwa, w skali całego świata zachodniego, będzie zawsze pochodną nie tylko ilości wydawanych pieniędzy, ale rozsądku przy wydawaniu pieniędzy - zaznaczył.

 

Zdaniem prezydenta z punktu widzenia Polski ważne jest, aby Unia zachowała to, co było do tej pory źródłem jej znaczenia i atrakcyjności, a więc bezprecedensową zdolność do zapewnienia swym obywatelom bezpieczeństwa i zamożności. Według prezydenta jak do tej pory nie powstał bowiem i nic nie wskazuje na to, żeby gdziekolwiek na świecie miał powstać obszar równie bezpieczny jak Europa. Dodał, że wszelkie prognozy raczej wskazują na wzrost liczby obszarów świata, które są naznaczone brakiem bezpieczeństwa i stabilności.

 

- UE to jest strefa bezpieczna, strefa pokoju i w miarę spokojnego rozwoju, szybszego bądź wolniejszego, ale rozwoju - podkreślił prezydent. Jak dodał, mimo że Europa cierpi z powodu kryzysu gospodarczego, to póki co - i to w długiej jeszcze perspektywie - nie będzie rejonu na świecie, gdzie żyją ludzie zamożniejsi niż w Europie.

 

- Nasza polska perspektywa powinna wskazywać na to, że chcemy być w tym obszarze zaangażowani, bo to także szansa na dogonienie zamożniejszej części świata - uważa prezydent.

 

Zdaniem Bronisława Komorowskiego siłę polityczną UE można wzmocnić m.in. poprzez zwiększenie jej potencjału dyplomatycznego. Zaznaczył jednocześnie, że mimo krytyki, jakiej podlega ten obszar aktywności UE, postęp w tej sferze jest widoczny. - Możemy krytykować konkretne osoby, konkretne rozwiązania (...), ale postęp jest. Według mnie rolą Polski jest wzmacnianie tych procesów, podobnie jak budowanie siły militarnej - ocenił prezydent. (PAP)

 

Poleć znajomemu