Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 6 sierpnia 2013

"Zaufanie Polaków traktuję jako wyzwanie"

Jestem zainteresowany stabilnością sceny politycznej, ale powinna ona oznaczać wolę reformowania kraju - powiedział we wtorek prezydent Bronisław Komorowski. Opowiedział się za głęboką modernizacją gospodarki, w tym reformą systemów podatkowego i pracy oraz finansów publicznych.

 

We wtorek mijają trzy lata od zaprzysiężenia Bronisława Komorowskiego na urząd Prezydenta RP.

 

Zobacz także: Trzy lata prezydentury Bronisława Komorowskiego

 

Bronisław Komorowski wyraził satysfakcję z 70-procentowego poziomu zaufania do niego deklarowanego przez Polaków w sondażach opinii publicznej. Podziękował za to zaufanie i powiedział, że traktuje je jako wyzwanie, a także zobowiązanie, aby kontynuować pracę i "pewien styl uprawiania polityki".

 

Jak wyjaśnił, ten styl polega na unikaniu niepotrzebnych konfliktów na rzecz pracy. - Mam nadzieję, że wspólnymi siłami te następne dwa lata będą latami spokoju i wytężonej pracy - powiedział prezydent. Jak zaznaczył, wszyscy mamy "w świeżej pamięci" konflikty na szczytach władzy państwowej. - Dzisiaj tego nie ma i na tym się trzeba koncentrować - dodał.

 

Bronisław Komorowski podkreślił, że im większa jest zdolność do współpracy między prezydentem, rządem, parlamentem, siłami politycznymi, tym w Polsce może dziać się lepiej.

 

- Jestem zainteresowany stabilnością nie tylko rządzenia, ale sceny politycznej, jestem zainteresowany tym, aby ta stabilność oznaczała jednak wolę reformowania kraju, a nie tylko stanie w tym samym miejscu, w takiej samej liczbie posłów i senatorów - powiedział prezydent.

 

Dopytywany, czy rząd jego zdaniem "stoi w miejscu", zaprzeczył. - Myślę, że ostatnie decyzje rządu oznaczają, że jest pełne zrozumienie (dla) podejmowania nawet trudnych decyzji - powiedział. Prezydent wyjaśnił, że ma na myśli nowelizację Kodeksu pracy wprowadzającego roczny okres rozliczeniowy i ruchomy czas pracy (krytykowaną przez związki zawodowe). - To są zmiany idące w dobrą stronę, nawet jeśli komuś się to nie podoba - ocenił.

 

Przekonywał, że uelastycznienie czasu pracy oznacza "kierowanie się interesem polskich rodzin, które oczekują, że elastyczniejszy czas pracy pozwoli na łatwiejsze godzenie obowiązków domowych i pracowniczych".

 

Bronisław Komorowski był też pytany o trzy warianty zmian w OFE, które proponuje rząd. - Jestem osobiście przekonany, że w wyniku konsultacji i wspólnej pracy także z prezydentem, w wyniku prac w parlamencie, będzie czwarty wariant - odpowiedział.

 

Prezydent opowiedział się za reformami. - Byłem, jestem i będę zwolennikiem głębokiego reformowania Polski, modernizowania Polski w zgodzie tradycjami, z wartościami, z tym wszystkim, co tworzy odrębność Polski i Polaków. Ale trzeba się modernizować, bo inaczej zostaniemy w tyle za tymi, którzy będą się szybciej rozwijali - mówił.

 

Jak podkreślił, reformowanie Polski jest niezbędne do utrzymania zdolności do konkurowania w "trudnym świecie". Według niego "musimy przyspieszyć modernizację polskiej gospodarki tak, aby mogła być konkurencyjna w stosunku do innych gospodarek europejskich". Do niezbędnych reform zaliczył: reformę systemu pracy, systemu podatkowego, finansów publicznych, a także systemu edukacji i szkolnictwa wyższego.

 

- Nasza gospodarka musi być gospodarką głęboko zmodernizowaną, co wymaga podejmowania nie zawsze łatwych, czasem ryzykowanych decyzji. Od udziału w decyzjach trudnych się nigdy nie uchylałem, w zamian za realizację także i moich oczekiwań co do głębokiej reformy w Polsce oddaję do dyspozycji moją zdolność brania współodpowiedzialności" - zadeklarował Bronisław Komorowski.

 

- To nie są reformy, które muszą boleć tak, jak reformy lat 90-tych, bo dzisiaj sytuacja Polski jest inna - podkreślił. Prezydent zaznaczył, że jesteśmy w UE i wiele zmian w Polsce możemy wprowadzać w oparciu o środki unijne. - Można Polskę modernizować odważnie, z mniejszym bólem dla ludzi - przekonywał.

 

Bronisław Komorowski mówił też o lękach, które "towarzyszyły wielu obywatelom" w kwestii reformy systemu emerytalnego (dotyczącej wydłużenia do 67 lat wieku emerytalnego). - Dzisiaj tak samo wiele osób odczuwa, że żadna apokalipsa się nie wydarzyła i że ta reforma może przynieść dobre efekty odłożone w czasie, ale pozytywne, bez bólu ludzkiego - powiedział prezydent.

 

Bronisław Komorowski pytany przez dziennikarzy, czy myśli o ponownym starcie w wyborach, powiedział, że "jeszcze za wcześnie na takie pytania, a na pewno za wcześnie na odpowiedzi".

 

- Przede mną jeszcze dwa trudne lata prezydentury w trudnym okresie dla Polski i dla Europy - zaznaczył prezydent. Jak dodał, dopiero wtedy będzie można się zastanawiać, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla Polski.
(PAP, inf. własna)

 

Poleć znajomemu