przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 7 października 2011

Orędzie prezydenta przed wyborami

Telewizyjne orędzie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego   |   Telewizyjne orędzie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Telewizyjne orędzie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Telewizyjne orędzie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Telewizyjne orędzie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego

Zwracam się do wszystkich: Pójdźmy na wybory! Każdy głos będzie głosem oddanym na Polskę - apelował prezydent Bronisław Komorowski w telewizyjnym orędziu, wygłoszonym w piątek przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi. - Nasze głosy pewnie podzielą się na różne listy, ale w poniedziałek spotkamy się w jednej, wspólnej Polsce - podkreślił.

 

Prezydent zwrócił się też do tych, którzy w akcie protestu lub po prostu bezsilności chcą wziąć udziału w wyborach. - Przemyślcie to, proszę, raz jeszcze, bo wstrzymanie się od głosu nie zaszkodzi temu czy innemu politykowi, tylko zaszkodzi Polsce i polskiej demokracji. Może zaszkodzić rozwojowi naszego kraju - powiedział Bronisław Komorowski.

 

 
 

Dobry wieczór, witam wszystkich bardzo serdecznie.

 

Dwadzieścia dwa lata temu zmieniliśmy Polskę i Europę. Dzisiaj cieszymy się zasłużoną opinią narodu, nie tylko odważnego, ale ambitnego i pracowitego. Nasze marzenia sięgają coraz dalej. Chcemy być jednym z liderów integrującej się Europy.

 

Wiemy, że wiele się nam udało, ale mamy też świadomość, że wiele trudnych spraw pozostało jeszcze do rozwiązania. Rozmawiamy o tym przecież często w gronie znajomych i przyjaciół, w kręgu naszych rodzin. Coraz częściej rozmawiamy jednak o Polsce z optymizmem i wiarą w przyszłość. Bowiem optymizm i nadzieję czerpiemy z obserwacji rosnącej roli Polski na arenie międzynarodowej i z tego, co w wielu miejscach możemy zobaczyć nieomalże przez okna własnego domu. Możemy zobaczyć zmieniającą się dzięki naszym wysiłkom na lepsze – Polskę lokalną. Rozmawiamy również i o tym, co nas niepokoi i co nas boli. Widzimy obszary niedostatku i obszary ludzkiej bezradności. Z troską zastanawiamy się jak najlepiej zabezpieczyć przyszłość naszych rodzin, naszych dzieci. Rozmawiamy, bo dobrze rozumiemy, że to są nasze, ważne polskie sprawy. Ostatnio rozmawiamy o zbliżających się wyborach.

 

Za dwa dni wybierzemy posłów i senatorów, od których decyzji w dużym stopniu zależeć będzie jakość naszego życia w nadchodzących latach: ochrona zdrowia, dostępność przychodni i szpitali, stan polskich dróg, a także jakość edukacji naszych dzieci.

 

Nie mam powodów, żeby wątpić, że każda z partii chce jak najlepiej dla Polski. Ale te partie różnią się programami i wizją przyszłości naszego kraju, więc być może od wyników niedzielnych wyborów zależeć będzie, czy Polska obroni trwający wzrost gospodarczy.

 

Pamiętajmy, że skala naszego rozwoju zależy w poważnym stopniu od skuteczności naszej polityki europejskiej, od umiejętnego, właściwego wykorzystania funduszy unijnych. Odważna w podejmowaniu koniecznych decyzji, ale i rozważna polityka jest dziś w świecie zagrożonym kryzysem nakazem chwili i odpowiedzialności za kraj.

 

Wybory są aktem demokratycznym. Głos Prezydenta Rzeczypospolitej liczy się w nich tak samo, jak głos każdego polskiego obywatela. Głos każdego z nas ma taką samą wagę i takie samo znaczenie.

 

Ja wykorzystam swój głos i namawiam Państwa do tego samego. Robię to z determinacją tym większą, że spotykam niemało osób, które zniechęciły się do polityki i do polityków, pewnie z powodu obserwacji na co dzień zbyt agresywnych i czasami niezrozumiałych debat politycznych w naszym kraju.

 

Wiem, że wielu deklaruje, że w akcie protestu lub po prostu bezsilności nie weźmie udziału w wyborach. Przemyślcie to, proszę, raz jeszcze, bo wstrzymanie się od głosu nie zaszkodzi temu czy innemu politykowi, tylko zaszkodzi Polsce i polskiej demokracji. Może zaszkodzić rozwojowi naszego kraju.

 

Dlatego zwracam się do wszystkich. Pójdźmy na wybory! Każdy głos będzie głosem oddanym na Polskę.

 

Nasze głosy pewnie podzielą się na różne listy, ale w poniedziałek spotkamy się w jednej, wspólnej Polsce.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.