przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 3 kwietnia 2015

Wystąpienie Prezydenta RP w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej

  |   Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej Uroczystości w 75. rocznicę Zbrodni Katyńskiej

Szanowni przedstawiciele Rządu, Parlamentu,

Księże Kardynale,
Przedstawiciele wszystkich instytucji niepodległego, demokratycznego Państwa Polskiego,
a przede wszystkim Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich,
Przedstawiciele środowisk kombatanckich i żołnierze.
 
Ten wiersz Kazimierza Wierzyńskiego, którego przed chwilą wysłuchaliśmy był po raz pierwszy drukowany w nowojorskim „Tygodniku Polskim” 11 kwietnia 1943 r. Dokładnie w dniu, kiedy Niemcy ogłosili światu wiadomość o znalezieniu masowych grobów polskich oficerów w Lesie Katyńskim, nieopodal Smoleńska.
 
Geniusz poety do pewnego stopnia przewidział to nieszczęście. To nieszczęście przeczuwał cały polski naród, od samego początku, od 1939 roku, w sposób szczególny, w tę najczarniejszą noc drugiej wojny światowej, jaką w sercach i umysłach polskich stanowił rok 1940.
 
Polacy byli pierwszą ofiarą strasznej wojny. Zmagali się z najazdem dwóch agresorów: hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy i stalinowskiego Związku Sowieckiego. Krwawili w wyniku terroru obydwu totalitarnych systemów. Działający ręka w rękę najeźdźcy, w pierwszej kolejności dokonali eksterminacji polskich elit. W ramach niemieckiej Operacji Tannenberg i Akcji AB straciło życie kilkadziesiąt tysięcy nauczycieli, prawników, urzędników, księży, samorządowców, ziemian, słowem kilkadziesiąt tysięcy polskich patriotów, bo w nich okupant widział strażników narodowej tożsamości i gwarantów walki o suwerenność. Nie mniej okrutny był okupant sowiecki. Stalinowscy zbrodniarze podnieśli rękę także na jeńców wojennych i wymordowali prawie wszystkich wziętych do niewoli w 1939 r. polskich oficerów. XX wiek nie zna drugiej takiej zbrodni.
 
Spotykamy się dokładnie w 75. rocznicę pierwszego dnia tego wielotygodniowego mordu. 3 kwietnia 1940 roku z obozu jenieckiego w Kozielsku wyruszył bowiem pierwszy konwój, którego miejscem docelowym był las i doły katyńskie.
 
Spotykamy się w Wielki Piątek, w ważnym dla całego świata chrześcijańskiego dniu Męki Pańskiej. Dzisiaj, w Wielki Piątek właśnie tu, przed Grobem Nieznanego Żołnierza, spotkamy się w 75. rocznicę ukrzyżowania na Wschodzie elity naszego narodu. Ta straszna ofiara nie poszła w zapomnienie. Stalinowskim zbrodniarzom nie udało się wymazać ofiar Zbrodni Katyńskiej z narodowej pamięci. W najczarniejszą noc komunizmu strzegły tej pamięci przede wszystkim rodziny katyńskich bohaterów. O tę pamięć upomniała się odrodzona w 1989 roku wolna i suwerenna Polska.
 
Niezatarte pozostanie wspomnienie, pomiędzy wielu innymi, dwóch ważnych momentów: obecność na grobach katyńskich pierwszego niekomunistycznego premiera Tadeusza Mazowieckiego w listopadzie 1989 roku, a potem uroczystości z 3 maja 1991 r., kiedy w dwustulecie Konstytucji 3 Maja na odnowionym Grobie Nieznanego Żołnierza odsłonięte zostały tablice z napisem: Katyń, Charków, Miednoje i z datą 1940 rok. To była zapowiedź pełnego przełamania, po kilkudziesięciu latach,  długotrwałego, bolesnego kłamstwa katyńskiego.
 
Nasza wolność to efekt ofiary i wysiłku kilku polskich pokoleń. Fundamentem naszej wolności była, jest i będzie pamięć o zbrodni katyńskiej i walka o prawdę, długotrwała i niezakończona jeszcze dzisiaj. Walczyło i kładło ofiary w imię wolności parę polskich pokoleń. Także pokolenia Polski Walczącej z hitlerowskim i stalinowskim najazdem. Naszym podziękowaniem ofiarom tej walki jest dalsza, dzisiejsza, troska o cmentarze w Katyniu, Charkowie, Miednoje, dalsze poszukiwanie ofiar z tzw. listy białoruskiej, ale także upamiętnienia, które udało się dokonać w roku 2012 na cmentarzu w podkijowskiej Bykowni. To tam będziemy modlili się słowami poety „za żołnierzy pojmanych w napaści z tyłu, zdradzieckiej i judaszowej”.
 
Poeta w proroczym uniesieniu nazwał tych żołnierzy „żołnierzami naszej wolności” – tak, to byli żołnierze naszej współczesnej wolności, odzyskanej polskiej wolności. Bo proroctwo poety spełniło się w 1989 r. Jak długo trwać będzie Polska, kolejne pokolenia będą składały hołd katyńskim bohaterom, będą wdzięczne na wolną i suwerenną Polskę, okupioną tą  najwyższą ofiarą.
 
Pamięć o ofiarach Zbrodni Katyńskiej jest dla nas zobowiązaniem do pracy na rzecz wolnej i bezpiecznej Polski. Daru, tak drogo okupionego, trzeba strzec z największą starannością. Zwłaszcza, że czasy mamy niepewne. W relacjach międzynarodowych znowu pojawiają się imperialne dążenia.
 
Dlatego pytamy, myśląc o pomordowanych w Katyniu i o współczesnych agresjach i zbrodniach. Pytamy: czy nie dosyć agresji, czy nie dosyć doświadczenia wojny, czy nie dosyć ludzkich łez po stracie najbliższych?
 
Czujemy, że nowa sytuacja na wschód od naszych granic wymaga od nas samych nie tylko wzmocnionej wyobraźni i determinacji, ale także narodowej solidarności. Że wymaga od nas wszystkich jeśli nie zaniechania, to przynajmniej ograniczenia potyczek, bitew i wojen polsko-polskich. Że wymaga dalszej konsekwencji w dążeniu do uczynienia świata lepszym i bezpieczniejszym, świata budowanego na pojednaniu wolnych narodów, sąsiadujących ze sobą przez trudną i bolesną historię. Wymaga współpracy państw wolnych obywateli. Wymaga w imię pamięci historycznej i w imię przyszłości.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.