przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 17 stycznia 2011

Wystąpienie prezydenta odczytane podczas uroczystości na Wawelu

Wystąpienie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego odczytane przez prof. Tomasza Nałęcza na uroczystości wręczenia orderów i odznaczeń ludziom kultury w poniedziałek 17 stycznia 2011 r. na Wawelu.
 
Szanowni Państwo,
 

Mam dzisiaj honor odznaczyć w imieniu Rzeczypospolitej wybitnych twórców kultury. Wśród nich Poetkę, która imię Polski rozsławia w całym świecie – Wisławę Szymborską. Zawsze skromna, stroniąca od rozgłosu Wisława Szymborska podarowała nam tak wiele ważnych, mądrych myśli i słów. Pozwoliła nam w rzeczach i sprawach prostych, wypełniających naszą codzienność, dostrzec niezwykły i niecodzienny sens. Wiersze Wisławy Szymborskiej poruszają ludzi zakorzenionych w różnych kulturach i tradycjach. Skłaniają do przerwania, choćby na chwilę, codziennej gonitwy i dostrzeżenia świata w całym jego bogactwie.

 

Od piętnastu lat wszyscy mówimy z dumą o Wisławie Szymborskiej: „nasza noblistka”. Dziś Rzeczpospolita, chcąc się za zawdzięczaną „naszej noblistce” radość i sławę wywdzięczyć, honoruje Ją swoim najwyższym odznaczeniem: Orderem Orła Białego. Bardzo, bardzo dziękujemy, Pani Wisławo

 

Poezja Wisławy Szymborskiej symbolizuje tę jedyną w swoim rodzaju moc, dzięki której sztuka może przemieniać życie narodu i otaczającą nas rzeczywistość. Prawdziwie wielkie myśli, słowa i obrazy zmieniają świat bez zbędnego zgiełku. Tak właśnie funkcjonuje twórczość wszystkich odznaczonych dziś osób. Bez Państwa dzieł i dokonań, my, Polacy, nie wiedzielibyśmy kim sami jesteśmy. Nie umielibyśmy powiedzieć, jakie wartości cenimy najwyżej, jakie cele sobie stawiamy, do czego dążymy – jako wspólnota, spojona historią i kulturą.

 

Chcę dziś wyraźnie powiedzieć, że współczesna, demokratyczna, nowoczesna Polska doskonale rozumie, jak fundamentalne znaczenie ma praca, którą wykonują twórcy - architekci polskiej kultury, strażnicy polskiego ducha. Bardzo mi zależało, aby powiedzieć to właśnie tu, na Wawelu, gdzie od tysiąca lat bije serce Polski. Gdzie obok polskich władców pochowanych jest także dwóch narodowych wieszczów – Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki. Pochowanych tu, bo jak powiedział Józef Pilsudski - królom byli równi.

 

I rzeczywiście: byli oni królami polskiego ducha w czasie, gdy naszego kraju nie było na mapie Europy. Każdy, kto choć trochę zna polskie dzieje, wie, że to właśnie dzięki narodowej kulturze Rzeczpospolita, na przekór werdyktom polityki, nieprzerwanie istniała w sercach, sumieniach i umysłach Polaków. Pamiętamy, że w 1918 roku mogła się odrodzić także i dlatego, że przez ponad wiek znajdowała schronienie i wzrastała w rodzimej literaturze, w malarstwie, w muzyce.

 
Panie i Panowie,
 

Rodzi się pytanie, czy ten szczególny stosunek Polaków do własnej kultury uległ zmianie, kiedy w 1989 roku przestała ona spełniać rolę najważniejszego schronienia dla naszej narodowej tożsamości? Z pozoru tak, bo jako społeczeństwo skupiliśmy się na celach bardziej prozaicznych, choć wcale niemniej ważnych: na modernizacji kraju, wzroście gospodarczym, przemianach społecznych i technologicznych. Niektórzy krytycznie dodają, że pogrążyliśmy się przy tym w konsumpcjonizmie, spoza którego nie widać już wartości wyższych, niewymiernych.

 

Ale to chyba obraz zbyt jednostronny. To oczywiste, że chłoniemy dziś kulturę inaczej niż nasi ojcowie i dziadowie. Zresztą polscy twórcy i artyści doskonale zdają sobie sprawę z tych przemian i potrafią odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Jestem jednak przekonany, że niezależnie od zmiany sposobów percepcji sztuki, potrafimy ją nadal cenić. Nadal doskonale rozumiemy, jak wielkie znaczenie ma ona dla duchowego formowania kolejnych pokoleń Polaków.

 

To nakłada określone obowiązki na nasze państwo. Jako Prezydent Rzeczypospolitej pragnę dziś powiedzieć jasno: państwo ma w dziedzinie kultury obowiązki fundamentalne, o których nie wolno mu zapominać. Z drugiej strony wiemy wszyscy, że mimo ogromnych, pozytywnych przemian, Polska wciąż jeszcze nie należy do najzamożniejszych krajów Europy. Dlatego i w tej dziedzinie państwo nasze wciąż jeszcze musi mierzyć zamiary podług sił.

 

Wsparcie dla ludzi kultury nie może się jednak ograniczać wyłącznie do kwestii finansowych. Idzie tu przecież także o edukację młodych Polaków, bez której odbiór dzieł sztuki jest utrudniony czy wręcz niemożliwy. Idzie o wybór właściwych, skutecznych dróg promocji kultury polskiej, także za granicą. Dlatego chcę zadeklarować, że w mojej prezydenturze troska o sprawy kultury zajmować będzie bardzo ważne miejsce. Drzwi Pałacu Prezydenckiego stać będą zawsze otworem przed środowiskiem twórców. Będę z jak największą uwagą wsłuchiwał się w Państwa głos, w podnoszone przez Państwa problemy, czy proponowane przez Państwa rozwiązania.

 
Szanowni Państwo,
 

Stojąc tu, w tym grodzie świętym skarbami, jak pisał Stanisław Wyspiański, przebiegamy myślą setki lat polskich dziejów. Choć tak wiele się zmieniło, to przecież także i dziś nasz język, nasza kultura, nasze obyczaje decydują o tym, jak pojmujemy samych siebie jako Polaków. Silni tą wewnętrzna mocą, my Polacy, na pewno nie musimy się lękać zatraty naszej polskiej tożsamości w obliczu złożonych procesów integracji europejskiej i globalizacji. Skoro wielka energia tkwiąca w polskiej kulturze pozwoliła naszym przodkom przetrwać mroki zaborów, najazdów, wojen i okupacji, to cóż miałoby zagrozić naszej tożsamości, mocno zakorzenionej w państwie wolnym, niepodległym, szanowanym w świecie? Dlatego uczmy się dumy z własnej kultury. Dorastajmy do niej. Nauczmy się czerpać z niej zdolność spoglądania na inne narody bez niepotrzebnych kompleksów, lęków czy fobii.

 
Szanowni Państwo!
 

Kultura żyje i rozwija się dzięki elitom. W tej jednej dziedzinie, w dziedzinie kultury, nawet demokratyczne społeczeństwa potrzebują arystokracji – arystokracji ducha. Potrzebują tych, którzy będą mieli odwagę postawić naprzeciw zbiorowej duszy narodu zwierciadło sztuki. Zwierciadło, które pokaże, co jest w tej duszy dobre i wzniosłe – a co niskie i niegodne. W tej roli nikt Państwa, polskich artystów, twórców, nie zastąpi. Tylko Państwo mogą sprawić, że Polacy czerpać będą ze sztuki oczyszczającą moc.

 

Raz jeszcze dziękuję Państwu – królom naszych serc - za wszystko co robicie dla ich oczyszczania i krzepienia. I oczywiście, proszę o jeszcze więcej.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.