przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 15 grudnia 2010

Wywiad prezydenta dla Polsat News

Prezydent Miedwiediew, premier Putin – to są politycy, z którymi miał Pan okazję spotykać się już nie raz. Proszę powiedzieć, czy – z perspektywy tego kontaktu z Barackiem Obamą – lepiej się z nimi rozmawia? Czy to, że są bliżsi, nawet w sensie geograficznym, etnicznym, ma znaczenie w polityce?

 

Nie ma. Miałem spotkania z trzema prezydentami liczących się krajów: była wizyta prezydenta Rosji Miedwiediewa, de facto pierwsza od 1993 roku oficjalna, państwowa wizyta na tym szczeblu, nie robocza, ale oficjalna, bo była wizyta prezydenta Putina, ale ona nie miała takiego charakteru wizyty państwowej; gościłem prezydenta Niemiec Wulffa; widziałem się z Barackiem Obamą, a w lutym będę miał spotkanie Trójkąta Weimarskiego z prezydentem Francji i kanclerzem Niemiec, panią Merkel. To wszystko świadczy o tym, że Polska jest postrzegana jako istotny element gry politycznej na świecie. I to wspomaga budowę polskiej pozycji. Czy się z kimś łatwiej, czy trudniej rozmawia...? Z Miedwiediewem to była, jak już powiedziałem, pierwsza od tylu lat wizyta o charakterze wizyty państwowej. To samo przez się robi już wrażenie, że jest możliwe odblokowanie relacji polsko-rosyjskich w ramach trwającego szerszego procesu odblokowywania relacji amerykańsko-rosyjskich, natowsko-rosyjskich i relacji Rosja-Unia Europejska. To jest element budowania polskiej pozycji poprzez wykorzystanie tych wszystkich okoliczności – dobre relacje z sąsiadami, dobra pozycja w Unii Europejskiej, dobra pozycja w NATO i normalne relacje z najpoważniejszymi krajami świata.

 

Panie Prezydencie, zrobiliśmy takie badania, żeby sprawdzić, jak Polacy oceniają ważność spotkań z Bacrakiem Obamą i Miedwiediewem. Proszę sobie wyobrazić, że spotkanie z Dmitrijem Miedwiediewem za ważniejsze uznało prawie 50 procent Polaków, zaś z Bacrakiem Obamą – raptem około 15 procent. Jak Pan to ocenia?

 

To jest bardzo interesujące i właśnie potwierdzające to, co przed chwilą powiedziałem. Polacy czują, że w relacjach z Rosją coś się zmienia na dobre. Jest szansa – jeśli nie na pełny przełom, to na rozpoczęcie długiego marszu w kierunku współpracy polsko-rosyjskiej. Myślę, że na każdym z nas robi wrażenie to, że poprzednia wizyta prezydenta Rosji jako wizyta państwowa, a nie robocza, miała miejsce w ’93 roku! To jest nieprawdopodobne w relacjach z sąsiadami, więc Polacy mają wrażenie, że tu się coś wydarzyło istotnego. I słusznie, bo rzeczywiście coś ważnego się wydarzyło. W relacjach ze Stanami Zjednoczonymi Polacy są przyzwyczajeni do tego, że są to relacje sojusznicze, a więc dobre.

 

Ale chłodniejsze.

 

Ja bym tak nie powiedział. Nie znajduje potwierdzenia tego, aczkolwiek sam też czuję, że to sąsiedztwo tysiącletnie (z Rosją) powoduje, że mamy więcej problemów ze sobą, ale też więcej o sobie wiemy. I być może jest też sporo miejsca na pozytywne emocje. Bardzo bym chciał, żeby w relacjach z Rosją te dobre emocje zastępowały wcześniejsze, niewątpliwie złe. Stąd cieszę się, że na przykład na prezydencie Miedwiediewie i jego małżonce zrobiło tak dobre wrażenie – widać było wyraźnie, że także przyjemność – zaproszenie na koncert do teatru w jednej z już byłych fabryk na warszawskiej Pradze, gdzie był koncert piosenek Wysockiego, który nie był postacią lubianą przez poprzedni system.

 
 System radziecki.
 

Ale to była postać ważna z punktu widzenia budowania sympatii i zainteresowania kulturą rosyjską w Polsce. I tędy chyba wiedzie droga do zbudowania takiej wspólnej sympatii. Tak jak przez wymianę młodzieżową... Z prezydentem Miedwiediewem objęliśmy patronatem polską-rosyjską wymianę młodzieżową. Chciałbym, żeby ona się rozwijała tak, jak się rozwinęła wymiana polsko-niemiecka. Przez struktury młodzieżowej wymiany polsko-niemieckiej przeszły już dwa miliony młodych ludzi. Pięćdziesiąt tysięcy projektów! Dlaczego więc nie mielibyśmy zastosować tych sprawdzonych mechanizmów we współpracy z naszym wschodnim sąsiadem. 

 

Rosja to jest twardy gracz. W jednym z wywiadów, udzielonym „Wprost”, Dmitrij Miedwiediew mówi tak: albo Rosja znajdzie swoje miejsce w projekcie tarczy antyrakietowej, albo może dojść do wyścigu zbrojeń. Co leży w naszym interesie, Panie Prezydencie: czy wspierać Rosję w jej akcesji do ewentualnej tarczy antyrakietowej, czy też blokować i zakazywać?

 

Nie, zakazywać sił nie ma. Pan prezydent Miedwiediew uzyskał odpowiedź na ten dylemat w Lizbonie. Zresztą rozmawialiśmy o tym szczycie lizbońskim z prezydentem Obamą, także w kontekście rosyjskim. I padła tam jednoznaczna odpowiedź, że wszyscy chcemy współpracy z Rosją, ale nie takiej, że od razu zawieramy związek sakramentalny. System antyrakietowy – w porządku, niech będą to systemy ze sobą współpracujące, rosyjski i natowski. Ja mam ten wyjątkowy komfort: mogę powiedzieć, że od paru lat, przez pewien czas jako jedyny polski polityk, mówiłem o potrzebie budowy systemu nie tyle amerykańskiej tarczy antyrakietowej, tylko ogólnonatowskiego systemu obrony, którego tarcza amerykańska byłaby istotnym fragmentem, częścią. I dzisiaj to się realizuje. Prezydent Miedwiediew w Lizbonie powiedział coś bardzo mądrego. Kiedy okazało się, że NATO wyznacza pewną barierę, pewien limit współpracy na tym etapie, prezydent Miedwiediew powiedział, że to trzeba przyjąć, że Rosja chciałaby więcej, ale zagospodaruje w sensie zdolności do współpracy także i to, co partner natowski powiedział, a więc dwa odrębne systemy, ale zdolne do współdziałania.

 

Do współpracy.

 

I to jest inwestycja w przyszłość. Jeśli uda się na tym etapie, jeśli okaże się, że to jest zgodne z interesami NATO, krajów członkowskich NATO, w tym także Polski, jeśli to posłuży wygaszeniu nieufności w Europie – bo dzisiaj w Europie nie ma deficytu bezpieczeństwa, jest deficyt zaufania politycznego – jeżeli więc zwiększy się ten poziom zaufania, to możemy pójść dalej. Ale na tym etapie to i tak jest bardzo ambitny plan.

 
POPRZEDNIA 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.