przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Ważne

Dziś o godz. 20. Prezydent Andrzej Duda wygłosi orędzie, w którym będzie m.in. zachęcał Polaków do wzięcia udziału w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dziś o godz. 20. Prezydent Andrzej Duda wygłosi orędzie, w którym będzie m.in. zachęcał Polaków do wzięcia udziału w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Prezydent RP w wywiadzie dla Polsatu

Panie Prezydencie, czy Pana pomysł w sprawie tarczy, kontynuacja, bo Pan mówił przecież, że to jest kontynuacja. Tarcza antyrakietowa, natowska, z polskim udziałem – Pan to zaznaczył. To jest pomysł też na pobudzenie polskiego przemysłu zbrojeniowego? Bo natychmiast odezwał się przemysł zbrojeniowy i pytał, tak, czy ta polska tarcza to na naszej bazie? Na ich?

 

O, ja uważam że absolutnie nie wolno deklarować tego, że wszystko jest inaczej niż powinno być. To znaczy najważniejsze jest to, abyśmy dysponowali systemem skutecznym obrony polskiego nieba, polskiej przestrzeni. A kto będzie potrafił dać najlepsze rozwiązania – to już jest kwestia oceny poprzez mechanizmy konkursowe, mechanizmy przetargowe i tak dalej. To co dzisiaj zostało, trochę przez prasę nazwane polską tarczą, to jest oczywiście realizacja wspólnej strategii ogólnonatowskiej, o którą, nie ukrywam, że też zabiegałem. Aby nie była tylko i wyłącznie aktualna idea amerykańskiej tarczy antyrakietowej, która przecież polskiej przestrzeni nie miała chronić. Bo nam zagrożenia rakietami balistycznymi…. Dla nas nie są najważniejsze. I to gdzieś z kierunku środkowej Azji. Dla nas są istotne rakiety średniego i bliskiego zasięgu. I NATO podjęło mądrą decyzję, że budujemy tarczę ogólnonatowską, w której każdy kraj powinien, trochę także w imię własnego bezpieczeństwa, ale i bezpieczeństwa całego systemu dać cały komponent. A oprócz tego jest amerykańska tarcza antyrakietowa, którą mam nadzieję, że amerykanie będą budowali z korzyścią dla siebie, ale i z korzyścią dla całego Paktu Północnoatlantyckiego. Są przewidziane cztery etapy budowania tego systemu. Ta amerykańska tarcza jest etapem czwartym. Są te dwa, trzy pierwsze, których my powinniśmy, kierując się własnym interesem, własnego bezpieczeństwa, bezpieczeństwa naszego regionu, innych krajów sąsiednich, ale także i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, zbudować skuteczny mechanizm obrony przed potencjalnym zagrożeniem.

 

Czyli co? I amerykańska tarcza antyrakietowa i natowska z naszym komponentem?

 

To jest… To samo ma być. To jest to samo. Amerykanie chcieli pierwotnie budować osobno amerykańską tarczę. Dzisiaj są decyzje natowskie, że budujemy ogólnonatowską, tylko zdolną do obrony, nie tylko przed rakietami balistycznymi, które zagrażały Stanom Zjednoczonym potencjalnie, tylko budujemy ogólnonatowską, która ma chronić także terytoria wszystkich krajów członkowskich NATO, w tym Polski. I na tym na zależało i to zrealizujemy zachęcając inne kraje, aby zrobiły ten sam wysiłek.

 

A ten wysiłek to jest ile, panie Prezydencie?

 

Słucham?
 

Ile pieniędzy to jest ten wysiłek? Bo specjaliści mówią, że 15 miliardów złotych.

 

Według mnie sporo. Ja myślę, że to jest prawidłowa ocena. Oczywiście wstępna. Ale pragnę po pierwsze przypomnieć, że samo zaangażowanie w Afganistanie w ciągu ostatnich pięciu lat kosztowało Polskę ponad pięć miliardów złotych. A więc jedną trzecią tego systemu byśmy już mieli sfinansowaną.

 

Mamy.
 

A oprócz tego, według mnie, ja zakładam, że wzrost gospodarczy Polski przełoży się na wielkość PKB. A ustawa, którą ja wprowadziłem jako minister obrony narodowej gwarantuje wzrost budżetu obronnego w zależności od wzrostu PKB. A więc będzie nadwyżka. Ta nadwyżka powinna być przeznaczona na budowę polskiej obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej, która będzie cząstką systemu ogólnonatowskiego. I będzie budowało też odporność NATO jako całości. A oprócz tego ja zakładam, że liczące się oszczędności, między innymi etatowe powinny być przesunięte…. Powinny pozwolić na zbudowanie skutecznego systemu, właśnie tej obrony przeciwpowietrznej ze względu na planowane i uzgodnione z rządem, przeze mnie postulowane od wielu już lat zmiany w polskim systemie dowodzenia. Tak aby system dowodzenia był mniejszy i bardziej spłaszczony, ale za to efektywniejszy i skuteczniejszy. Żeby było więcej żołnierzy, a mniej… jak to się mówi, więcej Indian, a mniej wodzów.

 

Panie Prezydencie, ale Rosjanie byli przeciwni tarczy amerykańskiej, a ta ma nas chronić przed rakietami, jak rozumiem z ich strony również? To jak właśnie…?

 

Nie, nie, nie. To właśnie na tym polega ten błąd. Amerykańska tarcza antyrakietowa była pomyślana jako system obrony przed potencjalnymi rakietami z Dalekiego Wschodu i ze Środkowego Wschodu.

 

No tak.
 

Ale wymierzonymi w terytorium Stanów Zjednoczonych.

 

No tak, ale teraz jeśli to będzie….
 

Dzisiaj zmiana nastąpiła zasadnicza i ma być ogólnonatowska tarcza, która ma chronić NATO, kraje członkowskie, w tym także Polskę przed rakietami nie tylko balistycznymi. I nie tylko, jakby Stany Zjednoczone i zachodnie krańce Europy, tylko całość NATO przed wszystkiego typu zagrożeniami rakietowymi.

 

Czyli przed każdymi rakietami? Również rosyjskimi, ewentualnymi?

 

Tak, tak. Również takimi, które mogą nam potencjalnie zagrażać, Polsce.

 

No to tym bardziej Rosjanie, czy oni nie będą protestowali w tej sytuacji?

 

Wie Pani, Rosjanie protestują przeciwko tej czwartej fazie, czyli przeciwko amerykańskiej tarczy antyrakietowej, uważając, że ona narusza jakoś ich równowagę. Polska wsparła Stany Zjednoczone w pełni. Była skłonna brać odpowiedzialność za ulokowanie tutaj cząstki systemu amerykańskiej tarczy antyrakietowej. I z tego się nie wycofujemy. Problem polega na tym, że polityka amerykańska się trochę zmieniła po poprzednich wyborach prezydenckich. I z tej tarczy….

 

No właśnie, nie bardzo.
 

Na razie nie widać, żeby ona była realizowana. Ale gotowość Polska zachowuje w dalszym ciągu, tyle że dzisiaj zapadły według mnie po pierwsze z pełną akceptacją i zgodą Stanów Zjednoczonych zgodnie z naszymi oczekiwaniami, decyzje, że budujemy ogólnonatowski system obrony, którego częścią według mnie powinna być tarcza antyrakietowa amerykańska, jeżeli powstanie.

 

Panie Prezydencie, to skoro jesteśmy przy Rosji, to była duża nadzieja, że będzie ocieplenie stosunków po katastrofie smoleńskiej, że będzie zbliżenie. Tymczasem no nie widać, żeby było to zbliżenie, nie ma wraku samolotu TU sto pięćdziesiąt cztery w Polsce, jest problem gazu, Rosjanie nie obniżają nam cen jako jedynym w regionie.

 

Wie Pani, problemów jest wiele, ale warto zauważyć to, co się zmieniło na dobre także. Ja chciałem powiedzieć, jestem ostatnim, który by chciał ogłaszać, że jest koniec szans, nadziei na poprawę, ocieplenie klimatu w relacjach wzajemnych z Rosją, bo nie znajduję żadnej przesłanki ku temu. Nikt nie obiecywał, że bo to będzie łatwe i szybkie, to jest polityka długiego marszu. Tak jak kiedyś była z Niemcami polityka długiego marszu, od 1966 roku po dzień dzisiejszy zaowocowała dobrymi - po drodze było NATO, po drodze była Unia Europejska- relacjami z naszym zachodnim sąsiadem, z którym też mamy rachunki historyczne przecież niesłychanie trudne.

 

To nowe otwarcie, panie Prezydencie, teraz?
 
Z Rosją, wie Pani, no zobaczymy.
 
Z nowym prezydentem?
 

Polska powinna podtrzymać gotowość do budowania lepszego klimatu i to robimy. Musze pani powiedzieć, że warto wyciągać także wnioski z jednego prostego faktu, nawet w najtrudniejszym okresie relacji polsko-rosyjskich wymiana handlowa między Polską a Rosją rosła lawinowo, szła w górę, to znaczy, że jest ogromny potencjał woli i interesu, który będzie sprzyjał temu, żebyśmy z sobą coraz bliżej współpracowali. No bacznie pilnując swoich własnych interesów. Natomiast jeżeli, ja mogę Pani powiedzieć jedno, że to na pewno jedno obowiązuje, obowiązuje w dalszym ciągu nietracenie nadziei, że może być lepiej. Bez żadnej euforii, bez żadnej naiwności, ale także i obowiązuje zasada polityki długiego marszu. Ja będę miał przyjemność przyjmować także w Warszawie patriarchę Moskwy Kościoła Prawosławnego, co jest wydarzeniem absolutnie historycznej rangi, czegoś takiego przez tysiąc lat nie było. Przyjeżdża na zaproszenie Kościoła Prawosławnego w Polsce patriarcha Cyryl, spotka się z biskupami, z Episkopatem będzie wydane wspólne oświadczenie, które jest można powiedzieć wyrazem woli obu Kościołów, polskiego katolickiego i prawosławnego rosyjskiego. Ale przecież ma istotne znaczenie dla także do podtrzymania pewnej wizji czy pewnej potrzeby budowania jak najlepszych relacji między społeczeństwami, narodami, także między państwami i to trzeba z tego też uznać, że to może być postęp, trzeba w to inwestować bez przekonania, że to się może dokonywać bardzo szybko.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.