przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 8 listopada 2010

Wywiad Prezydenta RP dla Onet.pl

Zaapelował Pan do Polaków o 500 dni spokoju, na pokazanie, że zgoda buduje. Powiedział Pan: "Zaręczam, że w ciągu tych 500 dni od wyborów prezydenckich do wyborów parlamentarnych zrobimy wiele. Zbudujemy wiele. To będzie rozpoczęcie już na wszystkich odcinkach planowanych autostrad w Polsce". Co po stu dniach udało się Panu osiągnąć?

 

Przede wszystkim Polska wróciła do normalności, mimo że to nie były spokojne dni. Wierzę, że złożone deklaracje będą w ciągu tych 500 dni absolutnie wykonalne, nawet mimo braku spokoju. Już jest wielkie przyśpieszenie w obszarze infrastruktury drogowej. Polska jest jednym wielkim placem budowy dróg. Nie składałem obietnic na wyrost. Obiecywałem zwiększenie ulgi komunikacyjnej dla studentów i wchodzi ona wraz z nowym budżetem.

 

Panie Prezydencie, wracając do pytania o 100 dni? Co się Panu udało dokonać w tym czasie?

 

Udało się m.in. opanować ryzyko kryzysu państwa po katastrofie smoleńskiej, bo to katastrofa na niespotykaną na świecie skalę. Udało się powstrzymać państwo przed kryzysem także dzięki moim szybkim decyzjom. Konstytucja, która się sprawdziła, pozwoliła szybko objąć urząd głowy państwa. Ostatecznym przezwyciężeniem postsmoleńskiego kryzysu były wybory prezydenckie.

 

Byli ministrowie z kancelarii śp. Lecha Kaczyńskiego mówią, że za szybko przejął Pan władzę. Jacek Sasin powiedział: "Otoczenie Komorowskiego sprawiało wrażenie stada sępów. (…) Prawnicy powinni wypowiedzieć się, czy wszystkie działania Komorowskiego w pierwszych godzinach po tragedii smoleńskiej były zgodne z konstytucją. (…) Marszałek sprawiał wrażenie osoby, która chce jak najszybciej przejąć władzę", a minister Andrzej Duda przyznał wręcz, że: "Komorowski bezprawnie przejął urząd prezydenta".

 

Myślę, że mówią to, bo zdaje się, że kandydują w wyborach samorządowych. Chętnie zapytam panów ministrów, czy lepiej byłoby gdybym reagował na depeszę Putina jak sugerują, czy nie wystarczy, że zareagowałem na telefon szefa polskiego MSZ.

 

Jacek Sasin powiedział: "Niech Komorowski pokaże dokument, na podstawie którego przejął władzę".

 

Tym dokumentem jest Konstytucja Rzeczpospolitej. Mogę ją wysłać Panu Sasinowi. Ale sugestie, że o tym, czy polska Konstytucja działa czy nie, miałby decydować premier Rosji? Gratuluję panu Sasinowi takiego sposobu myślenia. Ja się z takim myśleniem nie zgadzam, bo gdyby przyjąć takie założenia, to nawet nie byłoby komu ogłosić żałoby po śmierci prezydenta. To niebywale pokrętny tok rozumowania, chyba że ktoś naprawdę marzy, żeby o tym kto jest głową państwa w Polsce rozstrzygać miał premier sąsiedniego kraju.

 

Oprócz opanowania sytuacji kryzysowej w Polsce po katastrofie smoleńskiej, czego jeszcze udało się Panu dokonać?

 

Powołałem szefa NBP, dowódców wojsk, BBN, Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Najważniejsze jest to, że m.in. dzięki mojej aktywności Polska odzyskuje dobry wizerunek na zewnątrz. Polska wraca do serca Europy.

 

Miał Pan sygnały rozmawiając z przywódcami różnych państw, że Polska wraca na właściwy tor?

 

Tak. Wyraźnie wraca nadzieja, że Polska będzie odgrywała pozytywną rolę jednego z liderów postępu integracji europejskiej. Wielu w Europie z ulgą przyjęło, że zakończył się etap walki o samolot, krzesło, o to, kto jedzie na jaki szczyt, itp.

 
POPRZEDNIA 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.