przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 8 listopada 2010

Wywiad Prezydenta RP dla Onet.pl

Pańscy oponenci zarzucają Panu, że na pierwszą podróż zagraniczną wybrał Pan Brukselę, czyli stolicę urzędników, a odchodzi Pan od polityki wschodniej Lecha Kaczyńskiego.

 

Tak, poleciałem do Brukseli m.in. po to, by z sekretarzem NATO Andersem Fogh Rasmussenem rozmawiać o sprawie dla Polski niezwykle ważnej – Nowej Koncepcji Strategicznej Sojuszu Północnoatlantyckiego, która ma zostać przyjęta za dwa tygodnie w Lizbonie. Nie ma i nie było czegoś takiego jak polityka wschodnia jednego polskiego Prezydenta. Jest to linia państwa polskiego, która rozpoczęła się dużo wcześniej. Już prezydent Lech Wałęsa wspierał Ukrainę w jej dążeniach do niepodległości. Wspieranie Gruzji w jej dążeniu do członkostwa w NATO jest przedmiotem szerokiego politycznego konsensusu w naszym kraju. Polska polityka wschodnia to akcentowanie konieczności utrzymania  otwartości UE i NATO na kraje Europy Wschodniej przy jednoznacznym stawianiu na spełnianie przez nie kryteriów członkostwa.

 

Jak polepszyć nasze stosunki z Litwą?

 

Miejmy nadzieję, że nie powtórzy się to, co przydarzyło się mojemu poprzednikowi. Prezydent Kaczyński z całą otwartością i sympatią poleciał do Wilna 8 kwietnia 2010 roku, a w tym samym dniu parlament litewski odrzucił obiecywane od wielu lat regulacje ustawowe ważne dla polskiej mniejszości na Litwie. Zabiegajmy o polepszenie stosunków polsko-litewskich, ale nie tylko Polska powinna o to zabiegać. Również Litwa powinna zrobić krok w kierunku polepszeniu relacji z Polską. Musimy się domagać, żeby Wilno rozwiązało lepiej problem mniejszości polskiej na Litwie. Chciałbym jednak podtrzymywać wszystko, to co nas łączy. Polska flota powietrzna chroniła litewskie niebo, współpracujemy w NATO, wspieramy wiele litewskich poczynań, ale musimy też dbać o własne interesy, które dotyczą zarówno kwestii ekonomicznych i mam tu na myśli Możejki, jak również praw polskiej mniejszości narodowej na Litwie. Zaprosiłem Panią Prezydent Litwy do Polski na uroczystości 11 listopada. To też będzie okazja do szukania dobrych dróg wyjścia z trudnych sytuacji.

 

Powiedział Pan wcześniej o poprawie stosunków polsko–rosyjskich, a czy jest Pan zadowolony z porozumienia gazowego, które udało się osiągnąć?

 

Będę prosił rząd o przedstawienie szczegółowych informacji dotyczących tej umowy. Jedno jest pewne: Polsce gazu nie zabraknie. Pytanie, co Polska zrobi, gdy tego gazu będzie miała za dużo. Przypominam, że rozpoczynamy budowę gazoportu w Świnoujściu. Ale wolę kłopot nadmiaru, niż braku.

 

Na Pańskie zaproszenie w tym roku Polskę odwiedzi prezydent Rosji. Czy podejmie Pan z prezydentem Miedwiediewem temat współpracy polsko-rosyjskiej przy wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej?

 

Udało mi się skutecznie zaprosić prezydenta Rosji do Polski i będzie to pierwsza od wielu lat wizyta prezydenta Rosji w naszym kraju. Ta wizyta jest dowodem na to, że obie strony – polska i rosyjska pragną na nowo ułożyć wzajemne stosunki. Szansę na to tworzy m.in. umocnienie naszej pozycji w Unii Europejskiej i zainteresowanie Rosji pogłębieniem współpracy z Unią Europejską, której istotną cząstką my jesteśmy.

 

Powtórzę pytanie, czy podejmie Pan z prezydentem Miedwiediewem temat współpracy polsko-rosyjskiej przy wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej?

 

W tym współdziałaniu mieści się też wyjaśnienie kwestii przyczyn katastrofy Tu-154. To jest jednak głównie sprawa naszych rządów i prokuratury. Z ocenami poczekajmy na zakończenie śledztwa rosyjskiego i polskiego. Ale będę na pewno na ten temat rozmawiał z prezydentem Miedwiediewem. Już teraz możemy razem zadbać o upamiętnienie ofiar na miejscu katastrofy w Smoleńsku.

 

A chciałby Pan, żeby przed Pałacem Prezydenckim powstał pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej w tym śp. Lecha Kaczyńskiego?

 

Byłem i jestem za upamiętnieniem wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej i to się dzieje w całym kraju. 10 listopada odsłonięty będzie pomnik na Powązkach. Już jest tablica na Pałacu Prezydenckim, jest w Sejmie i w wielu innych miejscach. Warto się zastanowić, czy nie należałoby postawić również żywego pomnika ofiarom katastrofy smoleńskiej. Na przykład mogłaby powstać instytucja służąca rozwiązywaniu najboleśniejszych ludzkich spraw, może na przykład hospicjum, jak to proponuje siostra Małgorzata Chmielewska. W każdym przypadku trzeba uwzględnić wrażliwość rodzin ofiar katastrofy przy budowie takiego pomnika. Niedługo z inicjatywy mojej małżonki, która była w Smoleńsku z pielgrzymką upamiętniającą pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, rodziny spotykają się ponownie. To może być dobra okazja do rozmowy i na ten temat.

 
POPRZEDNIA 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.