| | |
A | A | A
Poniedziałek, 16 kwietnia 2012

"Wiedza historyczna buduje ciągłość narodu"

  |   Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii Debata ekspercka w Pałacu Prezydenckim o programie nauczania historii

Bez wiedzy historycznej trudno jest budować rzeczywiste poczucie ciągłości państwa i narodu – podkreślił prezydent Bronisław Komorowski podczas poniedziałkowej debaty eksperckiej dotyczącej programu nauczania historii w szkołach.


„Historia w szkole i w życiu" - to temat debaty eksperckiej, która odbyła się w poniedziałek  w Pałacu Prezydenckim w ramach Forum Debaty Publicznej "Twórczość, dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze bogactwem Polski".

  

Prezydent zapowiedział również, że będzie zabiegał o to, aby w Polsce powstało muzeum zbrodni komunistycznej. - Będę zabiegał o to, żeby w najlepszym do tego miejscu, bo nasyconym autentyczną historią, autentycznym bólem, autentycznym przeżyciem, miejscu, jakim jest areszt śledczy na ulicy Rakowieckiej, powstało muzeum zbrodni komunistycznej w Polsce - dodał.
 

Prezydent zaznaczył, że dyskusja jest motywowana troską o stan wiedzy historycznej młodego pokolenia, ale też średniego i starszego. - Warto zauważyć, że od dawna już obecność historii w szkole i szerzej – w naszym życiu nie była tak powszechnie i żywo dyskutowana – powiedział.
 

Prezydent podkreślił, że należy do osób, które bez historii nie wyobrażają sobie życia zarówno osobistego, rodzinnego, jak i narodowego. - Myślę, że wszyscy się zgodzimy, że ten kod historii jest fundamentem naszej indywidualnej i zbiorowej tożsamości – dodał Bronisław Komorowski.
 

Zwrócił uwagę, jak bardzo ważne miejsce zajmuje nauczanie historii w szkole. Ale jednocześnie dodał, że należy pamiętać o szukaniu także w wielu innych obszarach sposobu na skuteczne budowanie wrażliwości dla historii, znajomości historii, a więc znajomości samego siebie.

 

Bronisław Komorowski zaznaczył, że jako Prezydent RP z mocy Konstytucji jest odpowiedzialny za ciągłość naszej państwowości. - A bez zanurzenia w historii, bez wiedzy historycznej trudno jest budować rzeczywiste poczucie ciągłości państwa i narodu – ocenił. - Nie zapewni się tej ciągłości bez znajomości historii u obywateli, bez aktywnego korzystania z doświadczeń z dziejów przez współczesnych Polaków – dodał.

 

- Cenię sobie moją mistrzynię życia – historię – podkreślił prezydent.


Powiedział, że jest też zainteresowany debatą jako historyk z wykształcenia oraz jako były nauczyciel historii, choć w nietypowej szkole, bo w seminarium duchownym.
 

- Zdaję sobie sprawę ze wszystkich mankamentów do dzisiaj jeszcze obowiązującego systemu. Jednym z podstawowych problemów była zawsze praktyczna niemożność zrealizowania całego programu nauczania historii – uważa Bronisław Komorowski.
 

Jego zdaniem, częstym zjawiskiem jest to, że z różnych powodów realizowano program nauczania najczęściej kosztem wiedzy o historii najnowszej. - Jestem przekonany, że każdy, kto posmakował chleba nauczyciela historii wie, że często jest to trudne do zrealizowania i wie, że często nie jest realizowane – dodał.
 

Prezydent wyraził nadzieję, że debata, z płynącymi z niej wnioskami, przyczyni się do skuteczniejszego wypełniania tej ważnej i często bardzo pięknej misji nauczycielskiej, a także, że z dyskusji wyłonią się korzystne dla wszystkich rozwiązania dotyczące uruchomionej już reformy systemu nauczania historii.
 

- Jestem przekonany, że Pani Minister także ma przekonanie, że rozmawiamy w gronie przyjaciół historii – zwrócił się prezydent do biorącej udział w spotkaniu Minister Edukacji Narodowej Krystyny Szumilas.

 

Podsumowując debatę, prezydent dziękował za utrzymanie tonu wypowiedzi - bez upolitycznienia. Ocenił, że nie należy ze spraw istotnych, fundamentalnych czynić sporu natury partyjnej.

 

Jak powiedział, przysłuchując się dyskusji doszedł do wniosku, że różnice między obrońcami nowej podstawy programowej i jej krytykami wcale nie są takie wielkie. - Dominującym tonem jest ten, mówiący o potrzebie zmiany - zaznaczył prezydent.  Według niego, przy utrzymaniu dobrej woli możliwe jest skuteczne osiągnięcie wspólnego zrozumienia. - Aby osiągnąć porozumienie trzeba się zgodzić z potrzebą porzucenia dotychczasowego założenia, że uczymy całego kursu historii trzy razy - podkreślił.
 

- Popieram pomysł porzucenia ambicji uczenia całych dziejów, bo byłoby to siłą rzeczy skrótowe. Trzeba szukać - i sądze, że w tę stronę poszły prace autorów reformy - uczenia tylko wybranych treści, tak pomyślanych, by młody człowiek, jak najlepiej rozumiał procesy i wartości decydujące o obrazie naszych dziejów - powiedział. Ale - jak dodał  - chcemy jaką część wiedzy uczynić w sposób szczególny czymś, co nas łączy. 

 

Zapowiedział, że wspiera propozycję, aby blok "Ojczysty panteon i ojczyste spory" stał się obligatoryjny. 

 

Prezydent zaznaczył jednocześnie, że nie wolno dyskutować o podstawie programowej bez uwzględnienia tego, sam program przez upływ czasu jest coraz większy, przybywa wiedzy w różnych obszarach.  - Trzeba stawiać na umiejętność szukania wiedzy, a nie tylko jej posiadania - dodał.

 

W debacie wzięli też udział m.in.: Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Klimczak, Doradca Prezydenta RP prof. Tomasz Nałęcz.

 

Poleć znajomemu