przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 10 lipca 2013

Prof. Nałęcz o obchodach 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej

Prezydent Bronisław Komorowski z ogromną życzliwością odnosi się do społecznych obchodów 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej; obchody społeczne i państwowe powinny się dopełniać -  podkreślił prof. Tomasz Nałęcz, Doradca Prezydenta RP.

 

W czwartek rano w Warszawie odbędą się uroczystości państwowe związane z 70. rocznicą zbrodni wołyńskiej. Ofiary UPA upamiętni nowy pomnik na Skwerze Wołyńskim na stołecznym Żoliborzu, pod którym złożone zostaną wieńce i odbędzie się apel poległych.

 

Własne obchody 70. rocznicy apogeum zbrodni wołyńskiej przygotowują w Warszawie organizacje kresowe. W czwartek po południu odbędzie się m.in. msza św. na Placu Trzech Krzyży, marsz pamięci i koncert na Placu Zamkowym.

 

Prof. Nałęcz zapewnił, że prezydent "z ogromną życzliwością" odnosi się do obywatelskich obchodów 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej. - To jest zrozumiałe, że zwłaszcza rodziny ofiar tej zbrodni są pełne bólu, są pełne żalu, mają prawo do swoich emocji w tej sprawie i wpychanie tych zachowań rodzin ofiar w taki gorset z obchodów państwowych, moim zdaniem nie służyłoby żadnej ze stron - zaznaczył Tomasz Nałęcz w rozmowie z dziennikarzami.

 

Podkreślił, że sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert, który jest gospodarzem czwartkowych uroczystości na Skwerze Wołyńskim w Warszawie "dołoży wszelkich starań", żeby zaprosić na nie rodziny kresowian. - Zresztą kalendarz został tak skomponowany, żeby można było bez kłopotu wziąć udział i w tych uroczystościach państwowych i w tych obywatelskich. Tu nie ma żadnej konkurencji. Jest intencją Kancelarii Prezydenta, żeby te uroczystości się dopełniały - zapewnił.

 

Prof. Nałęcz mówił też o zbliżającej się wizycie prezydenta na Ukrainie, podczas której Komorowski weźmie udział w obchodach rocznicy zbrodni wołyńskiej. W niedzielę 14 lipca będzie uczestniczył we mszy świętej w katedrze w Łucku. Został na nią zaproszony przez metropolitę lwowskiego arcybiskupa obrządku łacińskiego Mieczysława Mokrzyckiego.

 

Prezydencki doradca potwierdził, że w obchodach tych nie weźmie udziału prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. Władze tego kraju mają reprezentować - według prof. Nałęcza - jeden z wicepremierów Ukrainy i przedstawiciele administracji Janukowycza.

 

Zapytany co jest powodem nieobecności prezydenta Ukrainy, odpowiedział, że prezydent Komorowski zna te powody. Zastrzegł, że "nie mają nic wspólnego z polityką".

 

Prof. Nałęcz podkreślił, że toczą się prace nad wspólną deklaracją obydwu prezydentów w siedemdziesiątą rocznicę zbrodni wołyńskiej.

 

- Wierzę głęboko, że uda się takie oświadczenie przygotować, opracować. To nie jest rzecz łatwa. Świadomość historyczna dotycząca tego wydarzenia w Polsce i na Ukrainie, bardzo się różnią. Wystarczy powiedzieć, że prace czterech kościołów nad deklaracją trwały wiele, wiele miesięcy. Prezydent życzliwie temu patronował, wpierał to jak mógł, namawiał do sfinalizowania właśnie takich działań dokumentem, ale przecież do ostatniej chwili praktycznie się ważyły losy tego dokumentu - mówił.

 

- Wszystko wskazuje na to, że ten tekst będzie, ale dopóki go nie ma, nie chciałbym dawać stuprocentowej gwarancji - dodał. Tomasz Nałęcz podkreślił, że tekst deklaracji prezydentów Komorowskiego i Janukowycza będzie "w podobnym duchu" co deklaracja zwierzchników Kościołów z Polski i Ukrainy podpisanej w ubiegłym tygodniu.

 

- Taka jest intencja, żeby do mostu pojednania i porozumienia, które biskupi zbudowali, dołożyć kolejne jeszcze przęsło. Z tym, że ja bym tu nie oczekiwał jakiegoś przełomu, bo nie jest najważniejsze, co mówią politycy, najważniejsze jest jak to oddziałuje na stan podświadomości milionów Polaków i milionów Ukraińców - powiedział prof. Nałęcz. (PAP)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.