przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 29 listopada 2013

"Dla prezydenta polskość i śląskość to jedno"

Prof. Tomasz Nałęcz, Doradca Prezydenta RP

Dla Bronisława Komorowskiego śląskość zawsze będzie związana z polskością. Polskość i śląskość to dla Bronisława Komorowskiego jedno. Tak jak dla Korfantego - mówi prof. Tomasz Nałęcz, Doradca Prezydenta RP w "Dzienniku Zachodnim".

 

Prezydent Komorowski organizuje Barbórkę w Warszawie. Skąd ten pomysł?


Prof. Tomasz Nałęcz: 
W ubiegłym roku prezydent był na Śląsku, a teraz chce pokazać Warszawiakom trochę Śląska. Będzie uroczysta msza święta, górnicza orkiestra, przemarsz z archikatedry św. Jana do Pałacu Prezydenckiego. Bronisław Komorowski uhonoruje też górników odznaczeniami. Był jeszcze pomysł, żeby zorganizować górniczą karczmę, ale zabrakło trochę czasu, choć z pomysłu w przyszłości nie rezygnujemy.


Od początku kadencji prezydent wykazuje niezwykłą aktywność dotyczącą śląskich spraw.


Można powiedzieć, że jest takim w pozytywnym tego słowa znaczeniu śląskim lobbystą.
Jako historyk wie, ile Polska zawdzięczała Śląskowi, że bez jego potencjału po 1918 roku byłaby krajem biedniejszym, bardziej zacofanym, rozwijającym się na poziomie ówczesnej Rumunii. W taką politykę zadośćuczynienia za tamten czas, krzywd wyrządzonych przez sanację, wpisuje się idea budowy pomnika Wojciecha Korfantego w Warszawie, który jest taki wzorem z Sevres śląskości. Zresztą nie chodzi tu tylko o tamte czasy, ale okres powojenny, gdy znów dzięki śląskiej gospodarce Polska mogła stanąć na nogi. Prezydent nie zapomina też o trudnych latach po 1989 roku i gospodarczej transformacji, która tak mocno odbiła się na regionie. Prezydent stara się wspierać śląskie sprawy na tyle na ile pozwalają mu kompetencje. Jednym jego działania bardzo się podobają, a innym się naraża.

 

Śląskie środowiska, związane z Ruchem Autonomii Śląska, zarzucają prezydentowi, że wręcz tłumi śląskość na Śląsku.


Prezydent przyjmuje każdą opinię, każdy ma prawo do wygłaszania własnych sądów, ale dla Bronisława Komorowskiego śląskość zawsze będzie związana z polskością. Jego zdaniem środowiska, które podkreślają tak mocno swoją tożsamość mogą doprowadzić do konfliktu, waśni, nienawiści, czego trzeba za wszelką cenę uniknąć. Prezydent mówi: pielęgnujmy tożsamość, odrębność, ale jej nie przeciwstawiajmy polskości. Bronisław Komorowski jest człowiekiem Kresów, słynnych z tolerancji i poszanowania różnorodności. Tę różnorodność widzi na Śląsku i namawia, by z niej czerpać siłę.

 

Na Śląsku mieszkają też jednak osoby, które czują się tylko Ślązakami, a nie Polakami.


Ale nikt nikomu nie zabrania takich deklaracji! Prezydent szanuje takie poglądy. Mamy demokrację. Sam jednak uważa, że śląskość jest mocną, wyrazistą barwą polskości. I kategorycznie odrzuca ohydne stwierdzenie jakie padło z ust szefa PiS o zakamuflowanej opcji niemieckiej. Polskość i śląskość to dla Bronisława Komorowskiego jedno. Tak jak dla Korfantego.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.