Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Czwartek, 25 listopada 2010

Prof. Nałęcz: Prezydent jest taki sam podczas urzędowania jak podczas kampanii

Wywiad z Doradcą Prezydenta RP Tomaszem Nałęczem ukazał się w dzienniku "Polska. The Times" 25 listopada 2010 roku.

 

Teraz już wszyscy chyba rozumieją, dlaczego nie przyjmowałem zaproszeń na posiedzenia RBN - mówi Jarosław Kaczyński. A Pan rozumie szefa PiS, gdy ocenia on, że zaproszenie gen. Jaruzelskiego było „demonstracją polityczną"?

 

Prezes Kaczyński chce wytłumaczyć zdarzeniami z przyszłości swe zachowania z przeszłośc W jego argumentacji brakuje więc logiki. Natomiast jeśli chodzi o to, czy zaproszenie generała było jakąś demonstracją - odpowiedź jest bardzo prosta. Prezydent przed spotkaniem z Dmitrijem Miedwiediewem zdecydował się skorzystać z wiedzy swoich poprzedników, a także byłych premierów RP. Zostali oni zaproszeni z głosem doradczym. Wśród nich zaś także Wojciech Jaruzelski - prezydent Polski w latach 1989-1990.

 

Bronisław Komorowski będzie także w przyszłości zapraszał byłych premierów i prezydentów na posiedzenia RBN?

 

Oni oczywiście nie są członkami rady, ich obecność ma charakter doradczy, ekspercki. Ale prezydent może sięgnąć po ich wiedzę i doświadczenie za każdym razem, gdy będzie tego wymagać sytuacja. Zbliżająca się wizyta prezydenta Rosji jest pierwszą taką okazją. To zresztą dobrze wpisuje się w styl prezydentury Bronisława Komorowskiego, który uważa, że przy rozwiązywaniu problemów istotnych dla Polski nie warto zwracać uwagi na polityczne różnice i historyczne zaszłości, jeśli można poprosić kogoś o pomoc doradczą czy ekspercką.

 

Oczywiście. Co jak co, ale na kontaktach z Rosjanami to się Jaruzelski zna całkiem nieźle...


Prezydent Jaruzelski ma i dobre, i złe doświadczenia w relacjach z Rosjanami.

 

Tych dobrych jakby mniej.

 

Zupełnym nieporozumieniem jest wiązanie obecności generała Jaruzelskiego z czasami PRL, ze stanem wojennym...


... Tylko że trochę nie sposób o tym zapomnieć. Prezydenci Polski i Rosji mają rozmawiać m.in. o Katyniu.

 

Dlatego warto pamiętać, że akurat jeśli chodzi o determinację w walce z komunizmem i jego zakłamaniem, prezydent jest poza wszelkim podejrzeniem. On nie musi sobie dzisiaj retuszować życiorysu i poprawiać samopoczucia walką z gen. Jaruzelskim w realiach roku 2010. Jeśli chodzi zaś 0 Katyń - rzeczywiście przez dziesięciolecia gen. Jaruzelski sankcjonował kłamstwo katyńskie. Ale pierwsze rozmowy polsko-sowieckie na ten temat zaczęły się jeszcze za jego czasów. Pamiętajmy też, że bardzo lojalnie wspierał on wysiłki rządu Tadeusza Mazowieckiego na rzecz uniezależnienia nas od ZSRR.

 

I dziś dostaje za to nagrodę?


Prezydent jest naprawdę taki sam podczas urzędowania jak podczas kampanii. Nie akceptowałby choćby tego, by najpierw mizdrzyć się do ludzi PRL, chwaląc Gierka, a potem na nich pluć.


A swoją drogą, gdyby Edward Gierek jeszcze żył, też znalazłby się na posiedzeniu Rady?

 

Bronisław Komorowski nie zaprosił Wojciecha Jaruzelskiego jako I sekretarza PZPR, lecz jako byłego prezydenta. Zaręczam więc, że mimo wszystkich ciepłych słów, które o Gierku wypowiadał Jarosław Kaczyński, nawet gdyby on żył, na posiedzeniu byśmy go nie zobaczyli.
 

Poleć znajomemu