przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Sobota, 31 grudnia 2005

Orędzie noworoczne Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego

31 grudnia 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wygłosił orędzie noworoczne:
 
 
Dobry wieczór Państwu!
 
Po raz pierwszy, jako Prezydent Rzeczypospolitej mam zaszczyt spotkać się z Państwem w sylwestrowy wieczór.  To szczególna okazja aby przekazać najlepsze życzenia, a także zastanowić się wspólnie nad mijającym rokiem i nad tym co przed nami.
 
Rok 2005 zapisał się w naszym życiu szczególnymi wydarzeniami. Odszedł największy z Polaków, najwybitniejszy człowiek naszych czasów Jan Paweł II. Nie można zrozumieć najnowszej historii Polski, Europy i świata, nie można ogarnąć głębi przemian w ludzkich sercach, jeżeli nie przywoła się Jego wielkiego dzieła. Jesteśmy Jego pełnymi wdzięczności dłużnikami – w tym, i w następnych pokoleniach. Pożegnanie z umierającym Ojcem Świętym to były wielkie narodowe rekolekcje. Chcę wierzyć – tak jak wszyscy poruszeni tym przeżyciem Polacy – że duchowe dobro tamtych dni nie rozproszy się; że posiane ziarna ciągle będą wydawały plon. Od nas zależy jak potrafimy wykorzystać przesłanie jakie pozostawił, jak bardzo będzie ciągle obecny wśród nas.
 
Stoimy dziś przed wielką szansą. Nasz Naród wyłonił w wyborach nowy Parlament, wybrał też nowego Prezydenta. W tych decyzjach dawała o sobie znać wola przemian, wola naprawy państwa, przywrócenia właściwego znaczenia, norm moralnych w życiu publicznym i społecznym. Ta nadzieja nie może zostać zaprzepaszczona. Demokracja i praworządność nie tworzą systemu, który przeciwstawia się sprawiedliwości, w którym chronione jest zło. Z całym zdecydowaniem musimy odrzucić przekonanie, że nic nie da się zrobić, że każde działanie zmierzające do oczyszczenia naszego domu jest niemożliwe. Ten dom, któremu na imię Polska musi stać się czysty. Chcę Was Panie i Panowie zapewnić, że uczynię wszystko by tak się stało. Tylko Polska sprawiedliwa, uczciwa i solidarna może się rozwijać, tylko w takiej Polsce możemy wykorzystać wszystko co własnym wysiłkiem zdobyliśmy, co jest naszym sukcesem, niezaprzeczalnym dorobkiem żyjących pokoleń.
 
W tym roku obchodziliśmy 25 lecie powstania wielkiego ruchu „Solidarność”. To właśnie wtedy w pamiętnym sierpniu rozpoczęły się zmiany, które wywarły decydujący wpływ na losy Polski i całego kontynentu. W całym XX wieku nie było wydarzenia, które tak mocno pokazało, jak wielka jest siła idei. To niezwykłe doświadczenie Polaków powinno być ciągle obecne w naszej świadomości, przekonywać, że głębokie przeświadczenie o słuszności stawianych celów i odwaga w działaniu mogą prowadzić do urzeczywistniania najśmielszych nawet wizji.
 
Panie i Panowie!
 
W roku 2005 Polska i nasi Rodacy wielokrotnie pokazali, że potrafią dobrze radzić sobie z wyzwaniami i międzynarodową konkurencją.
 
Umocniliśmy znaczenie naszego kraju w Unii Europejskiej. Podczas negocjacji w Brukseli na temat budżetu, Polska odegrała ważną i konstruktywną rolę. Potrafiliśmy twardo bronić własnych interesów, troszcząc się jednocześnie o wspólnotową solidarność,  która musi pozostać najważniejszym fundamentem europejskiej wspólnoty. Jeśli efekty tych negocjacji umiejętnie połączymy z własnym wysiłkiem i z odnową życia publicznego – nasze państwo stanie się sprawniejsze, silniejsze, bardziej nowoczesne. Stan naszej gospodarki, który w ostatnich latach nieco się poprawił daje dobrą podstawę do realizowania śmiałych planów.
 
Ufam, że polityka rządu będzie sprzyjać inwestycjom i powstawaniu nowych miejsc pracy. Że przyczyni się do ograniczenia bezrobocia, które dziś niechlubnie wyróżnia nas na tle innych krajów Unii Europejskiej. Będę czuwał nad tym, by Polska nie zmarnowała swoich szans; by ceniono nas i szanowano, jako mocny filar w europejskiej budowli.
 
Miniony rok przyniósł znaczące osiągnięcia w rozmaitych dziedzinach, w tym w bardzo istotnej sferze kultury oraz w sporcie. Szczególnie cieszy to, że potrafiliśmy odnosić sukcesy także tam, gdzie od dawna ich nie było, przykładem może być konkurs Chopinowski albo też tam, gdzie na taką skalę nie było ich nigdy, jak w sportach pływackich. Wielką nadzieję budzi też to, że osiągnięcia przypadły ludziom młodym, często bardzo młodym, a więc zapowiadają piękną przyszłość.
 
Panie i Panowie!
 
Kilka dni temu miałem honor przejąć zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej. Czuję się zobowiązany, aby – wykorzystując konstytucyjne uprawnienia – zapewnić Polsce i Polakom bezpieczeństwo. Dołożę wszelkich starań, aby polityce obronnej naszego państwa nadać stosowną rangę i znaczenie. Korzystając z okazji, dziękuję za dobrą służbę oficerom, żołnierzom i pracownikom cywilnym wojska. Słowa szczególnej wdzięczności kieruję do tych, którzy biorą udział w odpowiedzialnych misjach pokojowych i stabilizacyjnych na Bałkanach, Bliskim Wschodzie, w Iraku i Afganistanie.
 
Wkraczamy w przyszłość z nadzieją. Jesteśmy pełnoprawnym członkiem NATO i Unii Europejskiej, wielkich związków państw, które stanowią największą siłę współczesnego świata. Jak już mówiłem, nasza pozycja w Unii umocniła się ale wciąż musimy energicznie zabiegać o to, by coraz lepsze i efektywniejsze były nasze relacje z innymi państwami, zarówno w wymiarze ogólnoeuropejskim, jak i odnoszącym się do naszego regionu, gdzie szczególne znaczenie ma grupa Wyszehradzka i stosunki z państwami nadbałtyckimi. Dzisiejsza Europa to nie tylko Unia w jej obecnym kształcie. Wielka jest waga naszych stosunków ze Wschodem. Są wszelkie szanse na dalsze umocnienie naszych związków z Ukrainą, naszego strategicznego partnerstwa. Pragnę też wyrazić nadzieję, że przyjdzie też czas znaczącej przemiany w naszych stosunkach z Federacją Rosyjską.
Pragniemy, aby wolność, demokracja, poszanowanie praw obywatelskich – w tym również praw mniejszości polskiej – mogły stać się udziałem społeczeństwa Białorusi.
 
Drodzy Rodacy!
 
Bez zaangażowania obywateli, bez Waszego włączenia się w działania dla dobra Ojczyzny, wielka pozytywna zmiana, której pragniemy, nie może się udać. Musimy w większym niż do tej pory stopniu odczuć, że stanowimy wspólnotę. Wspólnotę połączoną więzami solidarności.
 
Nasz kraj musi się szybko rozwijać, ale tak by nikt nie pozostawał w tyle. Nie wolno zapomnieć o ludziach, o całych środowiskach i regionach, które niewiele skorzystały na ostatnich przemianach. Trudno jest osobom bezrobotnym, biednym, pozbawionym perspektyw cieszyć się z dobrych wskaźników ekonomicznych. Dlatego nasza solidarność musi być realna i docierać do konkretnych ludzi. Musi też być oparta na społecznym dialogu, umowie między różnymi stronami życia politycznego i gospodarczego. Jestem przekonany, że to najlepsza droga do tego byśmy w nadchodzących latach coraz częściej myśleli i mówili o naszym państwie „my, a nie oni”.
 
Panie i Panowie! Rodacy!
 
Słowa szczególnie gorących pozdrowień kieruję do chorych i osamotnionych. Nasze myśli są przy Was. Pamiętamy o tych, którzy w czas sylwestrowej nocy pełnią służbę: w szpitalach, w komisariatach, na kolei i na morzu. Wszędzie, gdzie są potrzebni – Polakom i Polsce.
 
W imieniu własnym i mojej żony życzę nam wszystkim, życzę naszej Ojczyźnie, aby rok 2006 był rokiem solidarności prawdziwej. Abyśmy odnajdywali w nim jak najwięcej radości z niesienia pomocy i dzielenia się z innymi.
 
Niech nadchodzący czas przyniesie każdemu z Państwa jak najwięcej satysfakcji z wykorzystanych szans i dobrze przeżytych dni.
 
Dosiego Roku!
 
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.