przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Czwartek, 29 grudnia 2005

Spotkanie Prezydenta RP z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”

 
29 grudnia 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Kaczyński spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Komisją Krajową NSZZ  „Solidarność”.
W spotkaniu uczestniczyli m. in. Szef Kancelarii Prezydenta RP, Andrzej Urbański oraz Szef Gabinetu Prezydenta RP, Elżbieta Jakubiak.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:
Panie Przewodniczący, Wielebni Księża, Koleżanki i Koledzy, Panie i Panowie!
Spotykamy się w tym miejscu zgodnie z tym, co żeśmy sobie obiecali. Oczywiście w nieco innych warunkach. Są już pewne obyczaje, jak na przykład zapowiadanie przez Panią dyrektor mojego wejścia. To są procedury związane z faktem, że w tej chwili jestem już nie "in spe", ale w rzeczywistości głową naszego państwa. Liczę na to, że to spotkanie będzie początkiem spokojnej, zrównoważonej współpracy. Jestem najgłębiej przekonany, o czym mówiłem wielokrotnie w kampanii wyborczej, więc nie będę w tej chwili mówił niczego szczególnie nowego, ale mówiłem to całkowicie poważnie, że w Polsce potrzebna jest pewna równowaga społeczna.
Równowaga społeczna oznacza równowagę miedzy różnymi interesami. W naszym kraju, i to jest rzecz całkowicie normalna, swoje interesy mają pracownicy, mają pracodawcy, mają różne grupy społeczne, na przykład rolnicy mają swoje bardzo istotne interesy, o które należy dbać. W końcu w naszym społeczeństwie są interesy już nie związane z tym, kto z czego żyje – czy żyje z  tego, że sam tworzy miejsca pracy, czy żyje z tego, że pracuje, czy w końcu żyje z tego, że uprawia rolę. Te interesy też mają bardzo istotne znaczenie. Nierzadko one są właśnie powodem określonej opcji politycznej, określonego wyboru dokonywanego przez tę, czy inną osobę. Te interesy oczywiście trzeba uwzględniać, ale podstawą dialogu społecznego są relacje między pracodawcami, pracownikami i tymi z naszych rodaczek i rodaków , którzy utrzymują się z pracy na roli, czyli rolnikami. To są interesy w naszym kraju elementarne i równowaga między nimi w mojej ocenie była w ciągu ostatnich kilkunastu lat niejednokrotnie zachwiana.
Chcemy ową równowagę przywrócić. Nie dlatego, że chcemy, jak niektórzy w każdym razie to mnie przypisują, wracać do dawnych rozwiązań związanych z ustrojem gospodarczym. Raz jeszcze chciałem zapewnić, że uważam, iż gospodarka rynkowa jest jedyną sprawdzoną metodą gospodarowania, w skali przynajmniej dzisiejszego świata.
Nie zamierzamy wprowadzać żadnych wielkich eksperymentów. Większość z nas, tych dojrzalszych w życiu, przeżyła jeden tak, że go świetnie pamięta i to zupełnie wystarczy. To był eksperyment nazwany realnym socjalizmem. To znaczy on sam siebie nazywał socjalizmem, nazwano go realnym socjalizmem.
Natomiast to jeszcze nie oznacza, że na świecie istnieją tylko przedsiębiorcy. Przedsiębiorcy są bardzo ważni, raz jeszcze chciałem to przy związkowcach właśnie podkreślić, ale przedsiębiorcy to nie całe społeczeństwo. Przedsiębiorcy nie mogą istnieć bez pracowników, tak samo jak w gospodarce rynkowej pracownicy nie mogą istnieć bez przedsiębiorców. Potrzebna jest równowaga i porozumienie. Potrzebna jest, jak mówiłem w trakcie wystąpienia po zaprzysiężeniu, odpowiedź na pytanie, na co kto w Polsce może liczyć – pracownik, pracodawca, rolnik. Także w jakimś sensie konsument - ale powtarzam: najbardziej podstawowe są interesy tych trzech grup społecznych, które przed chwilą wymieniłem.
Chciałbym w naszym kraju już jako urzędujący Prezydent RP być inicjatorem, być swoistym opiekunem społecznego dialogu. Oczywiście to nie oznacza , że nie ma być dialogu opartego o formy instytucjonalne, przewidziane przez nasze prawo. To jest przede wszystkim komisja trójstronna. Znam zapewnienia obecnego szefa rządu, że chciałby tej komisji przywrócić znaczenie całkowicie autentyczne i poważne. To bardzo istotne. Ale ponad tym ciągłym dialogiem potrzebny jest jeszcze dialog, powiedziałbym, na jeszcze wyższym poziomie, chociaż może on oczywiście instytucje komisji trójstronnej wykorzystywać – dialog, który ma służyć zawarciu w miarę generalnego porozumienia. To porozumienie może mieć etapy, mieć charakter najpierw wstępny, później jeszcze szerszy, wszystko to jest do ustalenia. Tyle tylko, że osobiście uważam, iż do tej pracy trzeba przystąpić. Nie ma co mówić, że jeszcze nie czas. Jest nowy rząd od ponad dwóch miesięcy, od kilku dni urzęduję jako Prezydent RP – trzeci dzień  mojej pracy skądinąd, a Państwo jesteście pierwszą większą grupą osób, z którą się spotykam w tym Pałacu, i czas po prostu zaczynać. Ze spokojem. Na szczęście nic się nie pali. Ale tak szybko, jak to jest tylko rozsądnie możliwe. I między innymi dlatego chciałem Państwa tutaj spotkać.
Chciałem Was, Koleżanki i Koledzy też zapewnić, że wszystko, co mówiłem w kampanii wyborczej na temat i sytuacji związków, i sytuacji pracowników i tego, co jest konieczne, traktuję z całą powagą. Z całą powagą , krok po kroku w ciągu pięciu lat, za pomocą tych narzędzi prawnych, które obecna Konstytucja daje Prezydentowi - a gdyby Konstytucja się  zmieniła, to za pomocą także innych narzędzi prawnych - będę chciał wprowadzać w życie.
Jednocześnie chciałem skorzystać z okazji, żeby wszystkim Koleżankom i Kolegom złożyć najlepsze życzenia noworoczne. Nie mamy jeszcze dziś Sylwestra, tym bardziej nie ma Nowego Roku, do Nowego Roku pozostały trzy dni. Wszystkiego najlepszego dla związku jako całości, dla "Solidarności", z którą - jak Wam niejednokrotnie mówiłem w kampanii - zawsze pozostanę  związany i potwierdzam to teraz już jako człowiek , który nie musi zabiegać o niczyje poparcie, bo Prezydentem już jestem. Wszystkiego najlepszego także dla każdego z Państwa oddzielnie, w życiu osobistym i zawodowym, i w działalności związkowej.

Następnie głos zabrał Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek, który stwierdził m. in.:
Pozwólcie, że w imieniu nas wszystkich, Komisji Krajowej, całej "Solidarności" wyrażę wielką radość, satysfakcję i podziękowanie za to spotkanie. Myślę, że jest ono bardzo symboliczne i wymowne, jest powodem wielkiej radości i satysfakcji dla nas wszystkich.
Dobiega końca rok bardzo ważny z różnych względów. Z historii Polski rok ważny dla "Solidarności". Rok szczególny choćby tym, że rozpoczął się dla Polski okresem wielkiej żałoby – odejściem od nas największego z Polaków. Był to rok rocznicy 25 – lecia powstania "Solidarności". Rok bardzo ważnych wyborów – parlamentarnych i prezydenckich. Ze względu na tę ostatnią okoliczność sądzę, że trudno byłoby sobie wymarzyć, wymyślić lepsze zakończenie tego roku 25 – lecia Solidarności, niż to spotkanie właśnie tutaj z takiej okazji. Za to z całego serca serdecznie dziękujemy.
Wyznam, że dla mnie i dla większości, i dla wszystkich ludzi "Solidarności" szczególnie ta uroczystość zaprzysiężenia 23 grudnia była uroczystością wzruszającą, radosną i przejmującą. Miałem osobiście takie uczucie, jakbyśmy na nowo odzyskiwali Polskę, jakbyśmy przywrócili naszej Ojczyźnie godność. Przyznam, że pewną namiastkę tego uczucia miałem już w 35- rocznicę Grudnia w Gdyni, kiedy gościliśmy tam Pana Prezydenta podczas uroczystości, kiedy przemawiał do nas i za to  też serdecznie w tej chwili, w tym miejscu dziękuję.
Okres prezydentury Pana poprzednika dla nas, dla ludzi "Solidarności" był bardzo trudnym, gorzkim doświadczeniem. Niczego nie ujmując, nie kwestionując wagi, wręcz podkreślając powiem, że była to niesłychanie ważna, istotna lekcja demokracji, lekcja pokory i ogromnego doświadczenia. Obyśmy wyciągnęli z tego wnioski i naukę, że nie wystarczy mieć tylko rację, trzeba do tych racji umieć przekonywać otoczenie, przekonywać Polaków. To jest wniosek dla świata politycznego, ale również dla nas – dla środowiska związkowego, aby doceniać i nie bagatelizować wszelkich form docierania do ludzi. Taką formą jest z całą pewnością dialog społeczny(...).
We wrześniu tego roku, kiedy wspólnie udzieliliśmy poparcia osobie - wówczas kandydata na Prezydenta - Panu Lechowi Kaczyńskiemu, uzasadnialiśmy to bardzo mocno i wyraźnie, że jest to nasze wskazanie na osobę, ale jest to również niezwykle ważny i doniosły nasz głos w dyskusji, jakiej Polski chcemy. Wówczas udzielając tego poparcia, opowiadaliśmy się za Polską solidarną. Mam takie przekonanie i pewność wręcz, że podobnie większość Polaków opowiedziała się właśnie za taką Polską – Polską solidarną. O słuszności i trafności naszej decyzji utwierdziło nas wszystkich to piękne, wspaniałe wystąpienie Pana Prezydenta podczas uroczystości zaprzysiężenia przez Zgromadzenie Narodowe. To wystąpienie było odpowiedzią na różne wątpliwości, niepokoje trapiące wielu z nas, ale sądzę również bardzo wielu Polaków.
Właśnie to wystąpienie utwierdza mnie w tym, aby zwrócić się do Pana Prezydenta z wielką prośbą, wręcz apelem. Przyznam, że w pewnej części już usłyszeliśmy odpowiedź na ten apel, na tę prośbę w wystąpieniu Pana Prezydenta. Chciałem bardzo serdecznie i gorąco prosić, aby Pan Prezydent roztoczył swój patronat nad dialogiem społecznym prowadzonym w Polsce, aby powagą swojego urzędu i osobistym autorytetem wspierał go i stymulował. Ten dialog jest Polsce potrzebny, jest konieczny, tak jak mówił to Pan Prezydent wielokrotnie w swoich wystąpieniach. Ten dialog jest konieczny dla osiągania również i tych celów, które zawarł Pan Prezydent w swoim orędziu. Tak pięknie mówił Pan o potrzebie nowej umowy społecznej, o potrzebie elementarnego bezpieczeństwa socjalnego dla ludzi, o zwalczaniu zjawisk patologicznych i niedobrym pędzie do uzyskiwania nieuprawnionych korzyści. Ten pęd przejawia się w również w nieuczciwej konkurencji i w innych plagach, które dotykają Polskę (...).
Powtarzam tu to wielkie wołanie – nie ma żadnej liberalnej drogi na skróty, tylko ciężką pracą możemy zasypać przepaść, która ciągle dzieli Polskę od standardów socjalnych, od poziomu życia w zamożnych, bogatych krajach Europy(...).
Powtarzam jeszcze raz tutaj: rola Pana Prezydenta może być trudna do przecenienia. Dzisiaj w Polsce dialogu społecznego tak naprawdę dopiero się uczymy. W tej chwili nastąpiła zmiana rządu, zamiana osób, ministrów i tak naprawdę ten dialog formalny jeszcze nie ruszył i choćby z tego powodu potrzebuje on pewnego wsparcia , już nie mówiąc o tym, że powinniśmy wszyscy jak najintensywniej uczyć się jego funkcjonowania, jak się posługiwać tym narzędziem. Dlatego jeszcze raz zwracam się z tą prośbą, powtarzam tę gorącą prośbę, apel o patronat nad dialogiem społecznym.

Na zakończenie spotkania Przewodniczący Janusz Śniadek wręczył Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu Medal 25-Lecia "Solidarności".

Ojciec Jan Golonka, kustosz Jasnej Góry poinformował o nadaniu Prezydentowi RP honorowego wyróżnienia "Deo Maria et Patria" za zasługi na rzecz Ojczyzny i Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski. Wyróżnienie to przyznane zostało przez Fundację "Pro Patria - Bastion Św. Rocha", założoną przez Klasztor Ojców Paulinów na Jasnej Górze i NSZZ "Solidarność".
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.