Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Piątek, 12 grudnia 2008

Udział Prezydenta RP w posiedzeniu Rady Europejskiej

11 grudnia 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński udał się do Brukseli na dwudniowe posiedzenie Rady Europejskiej.

Po przybyciu Prezydent RP wziął udział w spotkaniu szefów państw i rządów państw Unii Europejskiej z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego G. Pötteringiem.

Następnie wziął udział w I sesji roboczej Rady Europejskiej.

W godzinach wieczornych Prezydent Lech Kaczyński uczestniczył w obiedzie roboczym szefów państw i rządów.

12 grudnia 2008 r. Prezydent RP wziął udział w II sesji roboczej Rady Europejskiej, po zakończeniu której odbyła się wspólna z Premierem Donaldem Tuskiem konferencja prasowa.

Prezydent Lech Kaczyński zwracając się do dziennikarzy powiedział:

"Jak wiadomo październikowa komisja posiedzenia Rady Europejskiej zakończyła się polskim sukcesem w tym sensie, że została zachowana zasada jednomyślności w sprawie pakietu klimatycznego, a decyzja została przeniesiona na ten szczyt, który przed chwilą się skończył.

Skończył się on niewątpliwie naszym sukcesem w ramach tych możliwości, które są realne. Działamy w warunkach konieczności pogodzenia dwudziestu siedmiu państw i ich interesów, które nie zawsze są zgodne. Uzyskaliśmy bardzo dużo – o tym będzie mówił, jak sądzę, Pan Premier i jego współpracownicy, bo to jest istotnie sprawa przede wszystkim rządu.

Natomiast w sprawie Traktatu Lizbońskiego w istocie była to dyskusja z Irlandią. Irlandczycy postawili pewne warunki, które w zasadzie zostały przyjęte. To są warunki związane z treścią i interpretacją Traktatu Lizbońskiego. Chodzi po prostu o to, żeby Irlandia miała zachowaną – co też dotyczy innych krajów – suwerenność w zakresie podatków nie mniejszą niż jest to w chwili obecnej. Po drugie, aby zachowana została społeczno-obyczajowa suwerenność. Po trzecie, aby przynależność do Unii Europejskiej nie rodziła obligacji związanej z ewentualną neutralnością danego państwa – jak wiadomo Irlandia jest krajem neutralnym, nie należy do NATO. W tej ostatniej sprawie nie widzę w Traktacie Lizbońskim zagrożenia, ale jeśli Irlandczycy uważają inaczej, to my jesteśmy gotowi to akceptować. Jest jeszcze jeden bardzo ważny punkt, mianowicie uznano postulat Irlandii – z naszego punktu widzenia też pozytywny – żeby Komisja Europejska w dalszym ciągu liczyła tylu członków, że każde państwo członkowskie ma swojego członka w Komisji czyli w organie wykonawczym Unii. Traktat Nicejski przewidywał, że już w 2009 roku liczba komisarzy zostanie zmniejszona do poziomu maksymalnie dwóch trzecich ilości członków Unii czyli w tym przypadku było by to osiemnaście osób. Natomiast Traktat Lizboński ma rozwiązanie podobne, ale z mocą wiążącą dopiero w roku 2014, więc wtedy na realizację postulatów Irlandzkich byłoby pięć lat w latach 2009 – 2014. To z kolei wymaga, żeby najdalej w listopadzie przyszłego roku Traktat Lizboński wszedł w życie, a to zaś jest związane z ewentualnym powtórzeniem referendum w Irlandii przed tą datą, czyli przed listopadem przyszłego roku. Rząd irlandzki zgodził się, że jeśli zostaną satysfakcjonująco załatwione te sprawy, o których mówiłem, to dołoży wszelkich starań, żeby do takiego referendum doszło. Oczywiście rząd irlandzki nie może przyjąć odpowiedzialności za wynik takiego referendum ani przyjąć na siebie zobowiązań w tym zakresie, ponieważ to zależy od narodu irlandzkiego."

Wieczorem polska delegacja powróciła do kraju.



 

Lokalizacja

Poleć znajomemu