przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Wtorek, 11 listopada 2008

Prezydent: Patriotyzm nie oznacza nacjonalizmu

  |  

11 listopada 2008 roku Prezydent RP Lech Kaczyński wziął udział w Mszy św. za Ojczyznę w Bazylice pw. Świętego Krzyża, którą celebrował biskup polowy Wojska Polskiego gen. Tadeusz Płoski.

O godz. 12:00 na Placu Piłsudskiego odbyła się uroczysta odprawa wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Obok Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z Małżonką uczestniczyli w niej szefowie delegacji z Afganistanu, Azerbejdżanu, Arabii Saudyjskiej, Austrii, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Czarnogóry, Czech, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Gruzji, Iraku, Lichtensteinu, Litwy, Macedonii, Niderlandów, Niemiec, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Turcji, Ukrainy, Węgier, Włoch i Komisji Europejskiej.

Prezydent zwracając się do gości i uczestników uroczystości powiedział:

„Mamy dzisiaj dzień radosny! Dziewięćdziesiąt lat temu, po 123 latach niewoli, zaborów, Polska powstała na nowo. Istniała przedtem przez osiem wieków, od drugiej połowy wieku X. I upadła. Upadła pod ciosami trzech potężnych państw - Rosji, Austrii i Prus.

Jeżeli ktoś zna historię Polski, tych 123 lat, to wie, że była to historia walki, konspiracji, powstań, znów konspiracji, że mieliśmy trzy wielkie powstania narodowe, że mieliśmy epopeję związaną z osobą Napoleona, że mieliśmy także mniejsze powstania w roku 1846 i 1848, że rewolucja lat 1905-07 była na raz rewolucją społeczną i powstaniem narodowym. Walka więc nie ustawała. Walczyliśmy i w I wojnie światowej, zdołaliśmy już wcześniej stworzyć nowoczesną strukturę polityczną partii. Los w tym czasie nie pozbawił nas wielkich przywódców. Powtórzę ich nazwiska, choć były przed chwilą wymieniane. Przede wszystkim marszałek Józef Piłsudski, ale także Ignacy Daszyński, Wincenty Witos, Roman Dmowski, Ignacy Paderewski i wielu innych.

Można powiedzieć, i niektórzy tak mówić usiłują, że Polska niepodległa to wynik I wojny światowej. Nikt rozsądny nie zaprzeczy, że rzeczywiście I wojna światowa miała wielki wpływ na odzyskanie niepodległości, że już w trakcie tej wojny wielkie mocarstwa, wszystko jedno, z której strony walczyły, uznały, że Polska musi istnieć, że problem Polski, który usiłowano usunąć z dziejów Europy, wrócił na nowo. Ale chciano z nas uczynić państwo niewielkie, obejmujące Królestwo, Zachodnią Galicję, a wywalczyliśmy państwo duże. I to walcząc na wielu frontach w ciągu trzech, ponad trzech lat, zdołaliśmy zrobić już sami. Nikt nam tego nie dał. Nikt nam nie wywalczył II Rzeczpospolitej, która stanowiła jedno z większych państwa międzywojennej Europy. Kiedy wspominamy te lata, te lata radości, choć nie pozbawione też smutków, to warto zwrócić uwagę na olbrzymi wysiłek, jaki uczynili wtedy Polacy. W Polsce roku 1918 nie było prawie nic. Były jedynie zaczątki armii, były epidemie, tworzona dopiero od niewielu miesięcy administracja. W ciągu trzech lat wykonano olbrzymią pracę, stworzono potężną armię, która zdołała odeprzeć bolszewików, która być może uratowała Europę przed ogarnięciem w całości przez bolszewicką rewolucję. Zbudowano administrację, w ciągu dwóch lat i czterech miesięcy uchwalono nowoczesną konstytucję. Ci, którzy lepiej znają ten czas, wiedzą, że państwo zaangażowało się na wielką skalę w organizację życia gospodarczego, że zbudowano początki polskiego prawa pracy, nieporównanie korzystniejszego niż w państwach zaborczych, a w szczególności w Rosji i Austrii. Inaczej mówiąc, w czasie bardzo krótkim zbudowano nową Rzeczpospolitą. Na tych przykładach powinniśmy się uczyć dzisiaj. To są przykłady do dziś aktualne. Dlaczego? Dlaczego wtedy udało się to uczynić tak szybko? Bo nikt nie kwestionował tego, że przywiązanie do Ojczyzny, że patriotyzm, to najwyższe wartości. Patriotyzm nie oznacza nacjonalizmu. Nacjonalizm, a jeszcze tym bardziej szowinizm, bierze się z nienawiści, patriotyzm bierze się z miłości, z poczucia utożsamienia się ze wspólnotą, ze wspólnoty kultury, historii. I taki patriotyzm był wtedy i w równym stopniu potrzebny jest dzisiaj.

Polska w roku 1939 niepodległość utraciła, w roku 1945 skończyła się II wojna światowa. Polska na mapie świata istniała, ale trudno mówić o Polsce rzeczywiście niepodległej. Prawdziwą niepodległość zdobyliśmy w walce drugiej i trzeciej konspiracji. Wywalczyli ją ci, którzy opierali się bolszewizmowi w pierwszych latach po wojnie, ci, którzy opierali mu się w latach 60., ci, którzy w latach 70. stworzyli już jawną, choć nielegalną opozycję, ci w końcu, którzy stworzyli jeden z największych tego rodzaju ruchów w historii, ruch prawie bezprecedensowy, ruch "Solidarności". To "Solidarność" po stanie wojennym zmieniła się niejako w trzecie w naszej historii państwo podziemne, po powstaniu styczniowym i po okresie II wojny światowej. I ta "Solidarność" zwyciężyła. To w Polsce po raz pierwszy, w roku 1989 powstał rząd niekomunistyczny. To w Polsce odbyły się po raz pierwszy wybory nie do końca jeszcze wolne, ale wybory, w których społeczeństwo mogło opowiedzieć się za tą lub inną opcją i opowiedziało się jednoznacznie - za wolnością, niepodległością i demokracją.

Po roku 1989 zbudowaliśmy III Rzeczpospolitą. Nie będziemy jej dzisiaj oceniać, ma jedną cechę pozytywną - jest naszym państwem, jest Polską niepodległą. Jest Polską niepodległą, która ma swoje wady. Należy je naprawiać, należy być w tym energicznym. Nie należy zapominać o tym, że nie wszystko, co złe zginęło, ale nasz kraj się rozwija, ale zrealizowaliśmy swoje strategiczne cele - wejście do NATO i Unii Europejskiej. Ta realizacja nie zamknęła problemów, które stoją przed Polską. Nie zamknęła problemów i dlatego fakt, że dziś 93 proc. Polaków czuje się patriotami, a 71 proc. gotowych byłoby zginąć za Ojczyznę, to fakt niezwykle pozytywny.

Tak, potrzebny jest nam patriotyzm w Unii Europejskiej, choć zasada solidarności dominuje tam nad zasadą równowagi sił i konkurencji. Ta ostatnia, czyli zasada konkurencji, nie została jednak całkowicie zlikwidowana. Potrzebny jest nam w NATO, bo NATO to organizacja, która jest eksporterem pokoju i stabilizacji, ale sami chcemy być w niej bezpieczni, to musimy dla niej pracować. Była tu mowa o polskich misjach. Musimy być do nich gotowi w każdej chwili, nie żałować ani sił, ani środków. I w końcu patriotyzm jest potrzebny przede wszystkim dlatego, żeby nasz kraj rozwijać, żeby w imię jego interesów pracować, żeby ten dystans, który straciliśmy w wieku XIX jak najszybciej odrobić. Straciliśmy w wieku XIX, 45 lat komunizmu też nie dało nam szansy, ale musimy próbować tę różnicę, która nas dzieli dzisiaj od naszych najbogatszych przyjaciół, jeżeli nie zlikwidować, to co najmniej szybko zmniejszać i praca dla tego celu to podstawowe zadanie polskiego patrioty dzisiaj. Praca dla tego celu odbywa się w warunkach demokracji. Demokracja to konkurencja, to dyskusja, to czasami kłótnia. Tak jest zawsze. To jest od demokracji nieodłączne, ale są granice sporu i są granice kłótni. Te granice w naszym kraju w ostatnich latach nie raz zostały przekroczone. Też nie dzisiaj o tym mówić, dzisiaj powinniśmy się cieszyć, bo to dla nas wyjątkowo radosny dzień, ale do tej sprawy, do sprawy reguł działania w warunkach demokracji trzeba będzie jeszcze wrócić. Dzisiaj, Drodzy Rodacy, pamiętajmy o tym, że II Rzeczpospolita, którą odzyskaliśmy przed dziewięćdziesięciu laty była wielkim dobrem, że wychowała pokolenie wspaniałych patriotów, że jej pamięć nie może zginąć. I pamiętajmy o tym, że dzisiejsza Polska też zginąć nie może. Europa jednoczy się od dziesiątek lat, bardzo dobrze, że bierzemy udział w tym jednoczeniu, ale jest to jednoczenie narodów i państw i tak niech pozostanie.”

Po zakończeniu uroczystości Goście udali się do Zamku Królewskiego, gdzie wzięli udział w otwarciu wystawy "Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności" oraz w śniadaniu wydanym przez Prezydenta RP z Małżonką na cześć Szefów Delegacji Zagranicznych. Podczas inauguracji wystawy Prezydent Lech Kaczyński powiedział:

„Polska międzywojenna istniała, licząc do wybuchu wojny 1 września 1939 r., przez 20 lat, 9 miesięcy i 20 dni. Przy czym przez pierwsze trzy lata trwały nieustanne wojny na wszystkich granicach. Ten krótki okres był też eksplozją polskiej literatury, polskiego teatru, polskiej nauki, malarstwa, ale także osiągnięć jeżeli chodzi o budowę przemysłu, w tym przemysłu bardzo nowoczesnego. Było też dużo osiągnięć związanych z tym, co dzisiaj nazwalibyśmy postępem technicznym. Polska produkowała dość nowoczesne samoloty, zaczęła produkować samochody. W Polsce bardzo szybko powstało radio. To szczególne czasy, choć trwały krótko, w istocie niewiele dłużej niż trwa nasza obecna, od 1989 roku pełna niepodległość. Chciałbym szczególnie zwrócić uwagę na sukcesy naszego teatru w tym okresie, ale także i nauki. Socjologia, filozofia, filozofia prawa, matematyka – to były dziedziny, w których odnosiliśmy wtedy sukcesy na dużą, międzynarodową skalę. Dzisiaj mojej ojczyźnie życzę, żeby było podobnie. Dziękuję za zorganizowanie wystawy. Uważam ja za otwartą.”

O  godz. 20:00 w Teatrze Wielkim rozpoczęła się Uroczysta Gala z okazji 90. rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Państwo Polskie. Podczas Gali Prezydent RP powiedział mi.in:

„Panowie Prezydenci, Panie i Panowie Ministrowie, Wielce Szanowni Państwo,

Mija dziewięćdziesiąt lat od chwili, kiedy nasz kraj – Polska - odzyskał niepodległość. Mamy dzisiaj święto wyjątkowo radosne. II Rzeczpospolita, której początek datujemy na dzień 11 listopada 1918 roku, była państwem, które trwało zaledwie jedno pokolenie. Dokładnie 20 lat, 9 miesięcy i 20 dni, licząc do wybuchu II wojny światowej. Ale było to państwo, które do naszej historii przejdzie na zawsze. Polsce niepodległość przypadła między innymi dlatego, że wynik I wojny światowej był taki, że najpierw armia niemiecka pokonała armię rosyjską, a następnie sama została pokonana. Ten wynik był dla Polski ważny. I wojna światowa spowodowała, że sprawa polska powróciła na arenę. Chciano wolnej Polski. Ta sprawa była poruszana już począwszy od roku 1915. Ale chciano Polski niedużej, państwa co najwyżej średniego. Polskę dużą, obszerną - wtedy prawie dwudziestopięciomilionową, w chwili wybuchu wojny trzydziestopięciomilionową – wywalczyliśmy sobie sami. Powtarzam to dziś po raz drugi, ale trzeba to powtarzać. Bez olbrzymiego wysiłku naszych dziadów i pradziadów, naszych babek i prababek nie zdołalibyśmy w ciągu trzech, czterech lat zbudować administracji państwowej, zbudować silnej armii, która zdołała pokonać wielu przeciwników i odeprzeć bolszewicką agresję. Nie zdołalibyśmy zorganizować życia gospodarczego, scalić trzech zaborów, zunifikować – wprawdzie nie do końca – pięć systemów prawnych, bo tyle funkcjonowało w II Rzeczypospolitej. Nie zdołalibyśmy zwalczyć epidemii, nie zdołalibyśmy zrobić wielu innych rzeczy, których dokonano w II Rzeczypospolitej. Pod tym względem szczególnie pierwsze jej lata, a także lata ostatnie mogą być dla nas dzisiaj wzorem. Polska międzywojenna to także wielkie sukcesy w nauce, w kulturze. To wielki postęp technologiczny, inaczej mówiąc to czas, który Polsce się opłacał. II Rzeczypospolita musiała upaść pod ciosami dwóch ówczesnych supermocarstw: Niemiec i Sowieckiej Rosji. Ale pokolenie, które wychowała było pokoleniem jednym z najlepszych w naszej historii. To pokolenie Kolumbów, to pokolenie, które stanęło na wysokości zadania. Zwycięstwo odniosło dopiero po dziesiątkach lat, dopiero w roku 1989, ale bez niego nie byłoby wolnej Polski, która w przyszłym roku będzie obchodzić swoje dwudziestolecie. Oddajmy hołd temu pokoleniu. Jego przedstawiciele są jeszcze wśród nas.

Szanowni Państwo, dziś często pada pytanie o wartość patriotyzmu w nowych warunkach. Mówiłem też o tym dzisiaj. Tak, patriotyzm jest potrzebny dziś nie mniej niż dziewięćdziesiąt lat temu, niż sto lat temu, niż w okresie powstań narodowych, niż w okresie próby naprawy – udanej zresztą – I Rzeczypospolitej. Patriotyzm jest wartością pozytywną także w jednoczącej się Europie. Także tu, mimo wielkiej solidarności, trwa konkurencja między narodami. Także tu, szczególnie duże narody, a do nich należymy, muszą skutecznie bronić swoich interesów, chroniąc także interesy narodów mniejszych. I myślę, że polska polityka ostatnich dwóch, trzech lat była dowodem na to, że walcząc o swoje pamiętamy także o przyjaciołach, o tych państwach, które są mniejsze od nas, albo znalazły się w trudniejszej sytuacji politycznej. Obiecuję, że w ramach swoich kompetencji będziemy to robić dalej.

Szanowni Państwo, dziś dzień radości. Chciałbym, aby ten koncert i spotkanie, które po nim nastąpi pozostało w Państwa pamięci jako świadectwo naszego tryumfu. Bo odnieśliśmy tryumf dziewięćdziesiąt lat temu, zwyciężyliśmy przed dwudziestu laty i jestem przekonany, że zwyciężymy także w przyszłości.”

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.