przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 20 kwietnia 2010

Pożegnanie ministra Władysława Stasiaka

Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta, spoczął we wtorek na warszawskich Powązkach. Podczas uroczystości na cmentarzu i mszy świętej w kościele św. Anny przyjaciele i współpracownicy wspominali go jako człowieka misji publicznej, najlepszego urzędnika.

 

Przeczytaj wspomnienie o wszystkich tragicznie zmarłych pracownikach Kancelarii Prezydenta.

 

- To już 11 dzień od momentu, w którym dowiedzieliśmy się o strasznej katastrofie. To już kolejna uroczystość żałobna. Nasz ból jest ciągle świeży, a nawet się potęguje, kiedy pochylamy się nad kolejną trumną, odkrywamy jak wielki skarb utraciliśmy, jak wielką cenę płaci nasza ojczyzna za zwycięstwo prawdy nad kłamstwem, miłości nad nienawiścią, płaci za to, aby świat dowiedział się o Katyniu, najtragiczniejszej z polskich ran- mówił podczas mszy świętej sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski biskup Stanisław Budzik.

 

Wspominając Władysława Stasiaka, bp Budzik podkreślał, że wszyscy cenili jego skromność i bezpośredniość, wiedzę, kompetencję, nadzwyczajną uprzejmość, poczucie humoru. - Także i nam imponował jego spokój, rzeczowość, wyważone sądy, umiejętność znalezienia w każdej sytuacji odpowiedniego słowa - mówił.

 

- Panuje powszechna opinia, że należał do najlepszych urzędników III RP. Jego słowa wypisane na pamiątkowym obrazku: „dla Polski warto pracować” pozostaną dla nas wszystkich zobowiązującym testamentem. Jakże trudno pogodzić się z jego odejściem - powiedział biskup. Jak dodał, Władysław Stasiak "żył ewangelią błogosławieństw". - Taka postawa zaskarbiała mu serca wielu ludzi, niezależnie od opcji politycznych - podkreślił biskup.

 

Minister Andrzej Duda o szefie Kancelarii Prezydenta

 

Ministra Stasiaka żegnał też jego bliski współpracownik z Kancelarii Prezydenta minister Andrzej Duda. - Miałeś wielkie szczęście - albo kto wie, obydwaj mieliście szczęście - spotkałeś swojego marszałka, pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego i z nim tak naprawdę związałeś swoje życie - mówił Andrzej Duda. Jak przypominał, Stasiak, absolwent studiów historycznych, najbardziej interesował się historią II RP, w tym marszałkiem Józefem Piłsudskim.

 

Mówiąc o Stasiaku i prezydencie Lechu Kaczyńskim, Duda podkreślił: Szliście razem. Ty przy boku pana prezydenta. Ty jako prawa ręka pana prezydenta. Ty wysyłany zawsze na najtrudniejsze odcinki. Gdy coś było nie tak, pan prezydent wskazywał na ciebie i mówił: „Władku, idź”. Zawsze szedłeś i zawsze byłeś niezawodny.

 

- Zawsze, poczynając od NIK-u, poprzez ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji (...), poprzez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, wreszcie kończąc na Kancelarii Prezydenta, której też zostałeś szefem - wyliczał minister.

 

- „Nie bójmy się silnego państwa”, tak zawsze Władku mówiłeś - wspominał minister Duda. Jak dodał, czapka maciejówka, która podczas uroczystości leżała na trumnie ministra symbolizuje to, jakim człowiekiem był Władysław Stasiak. - Ta maciejówka wyraża wszystkie ideały, którym podporządkowałeś całe swoje życie. Mówiono tutaj dzisiaj, że byłeś jednym z najlepszych urzędników tego państwa. Byłeś najlepszym urzędnikiem tego państwa - mówił minister.

 

Andrzej Duda zwrócił się również do żony Władysława Stasiaka, Barbary: - Byliście wspaniałym małżeństwem. Basiu, Władek na pewno jest przy tobie, bo on tak bardzo cię kocha, że na pewno nigdzie daleko nie odejdzie, Pan Bóg będzie dla niego wyrozumiały.

 

- Władku, dziękujemy ci za wszystko (...), wiesz jaki dramat przeżyliśmy w ostatnich dniach, byłeś z nami do wczoraj w Pałacu, wiesz co się dzieje w naszych duszach. Ale my pamiętamy Władku, że tak jak ty jesteśmy urzędnikami państwowymi i daję ci dzisiaj słowo: damy radę - skończył minister Duda.

 

1, 2, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.