przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 21 czerwca 2018

„Budżet strefy euro nie może być konstruowany kosztem ogólnego budżetu UE”

Budżet strefy euro, którego stworzenia chcą Niemcy i Francja, nie może być konstruowany kosztem budżetu ogólnego UE. Jeśli jego powstanie miałoby oznaczać zmniejszenie wkładu państw eurolandu do ogólnego budżetu, byłby to koniec UE - uważa Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.


Jak zauważył, pod PR-ową nazwą „budżet strefy euro” mogą kryć się bardzo różne rozwiązania. Zaznaczył, że „zalążki tego typu idei były obecne już wcześniej w państwach strefy euro w postaci mechanizmów stabilizacyjnych”.


- Pytanie jest przede wszystkim takie, na ile ta nowa propozycja jest czymś zasadniczo rozbieżnym od tego, co dzisiaj już funkcjonuje, a jeśli będzie rozbieżna, to jaka będzie skala tego budżetu, w jaki sposób będzie on konstruowany i czemu ma służyć - podkreślił minister.


Wskazywał, że z punktu widzenia Polski ważne są dwie kwestie.  - Po pierwsze ten budżet nie może być konstruowany kosztem budżetu ogólnego Unii Europejskiej; to nie może być wytłumaczenie dla zmniejszania składek krajów strefy euro do budżetu ogólnego - mówił

 

- Jeśli państwa strefy euro zdecydują się, by się obciążyć ekstra wydatkami na ten budżet, jest to ich sprawa wewnętrzna. Natomiast, jeśli miałoby się to odbyć kosztem ich wkładu do budżetu ogólnego, to rzeczywiście byłby koniec UE. To oznaczałoby de facto, że strefa euro odchodzi w swoją stronę i chce działać poza ramami ogólnymi Unii – uważa minister.

 

Jak podkreślił Krzysztof Szczerski, zakłada, że francusko-niemiecka propozycja przewiduje, że obowiązki członkowskie państw eurolandu wobec UE, a nie tylko wobec strefy euro, będą przez te państwa wypełniane.

 

- To jest warunek absolutnie fundamentalny. Ten budżet nie może być konstruowany kosztem budżetu ogólnego Unii Europejskiej - oświadczył minister.

 

Druga kwestia ważna z punktu widzenia Polski - mówił Krzysztof Szczerski - wynika z tego, że celem unijnej polityki miało być wyrównywanie poziomu społeczno-gospodarczego w całej UE, a nie tylko w strefie euro.

 

- Jeśli dziś przy dyskusjach o budżecie ogólnym UE próbuje się zmienić priorytety tego budżetu i przesunąć większe środki do krajów południowych będących w strefie euro, a dodatkowo chce się jeszcze wspomóc je pieniędzmi w ramach odrębnego budżetu strefy euro, to znaczy, że buduje się bardzo poważną nierównowagę budżetową i nierównowagę polityki gospodarczej - podkreślił Szef Gabinetu Prezydenta.

 

Jak mówił, ewentualne powstanie budżetu strefy euro powinno być argumentem za utrzymaniem Polityki Spójności w dotychczasowym kształcie, czyli takim, gdzie duże środki są przeznaczane na kraje Europy Środkowej niebędące w strefie euro.

 

- W takiej sytuacji my będziemy rozwijać się z pomocą wsparcia z budżetu ogólnego, a kraje południa strefy euro niech rozwijają się z wspomagania z budżetu strefy euro, który będzie odrębnym budżetem - powiedział.

 

Jak wskazał Krzysztof Szczerski, pojawiają się opinie, że propozycja stworzenia budżetu strefy euro to kolejny argument na rzecz członkostwa Polski w tej strefie. - Powtarzam: to jest budżet partycypacyjny. Polska, gdyby była w strefie euro, musiałaby przeznaczyć kolejne środki ze swego własnego budżetu już nie tylko na składkę do ogólnego budżetu UE, ale też na składkę do budżetu strefy euro, które - jak rozumiem z tej logiki, która jest prezentowana - szłyby na kraje Południa - zaznaczył minister.
(PAP/KG)
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.