Wczoraj na lotnisku, kiedy żegnał pan Jana Pawła II powiedział pan tak: " w wyniku pielgrzymki został wzbogacony każdy z nas, każda jednostka, każda osoba ludzka". Jak pan prezydent wzbogacił się w wyniku pielgrzymki Jana Pawła II ?

Ale czy te proste prawdy mogą w jakiś sposób oddziaływać na polityka , na polskich polityków?

Ale pan prezydent zna i Polskę i polskich polityków, i wierzy pan w to co pan przed chwilą powiedział?

Wczoraj na lotnisku w Balicach miał pan okazję spotkać Mariana Krzaklewskiego. Czy ślad pielgrzymki odcisnął się na jakiejś rozmowie między panami?

Wczoraj na lotnisku dał pan definicję słowa kochać. "Kochać to rozumieć, wymagać i ufać, pamiętać i być gotowym do pojednania i wzajemnego wybaczania" - to jest definicja, którą pan wyniósł z pielgrzymki Jana Pawła II, czy miał pan ją wcześniej?

A pan się zgadza z tymi dwoma cywilizacjami, które możemy budować: cywilizacja miłości, cywilizacja śmierci?

Jeszcze raz i ostatni odwołam się do pana przez przemówienia "Siła sprawcza wezwań Waszej Świątobliwości zawsze miała ogromną moc". Na czym ta ogromna moc polega?

Jak pan słyszy na Placu Zwycięstwa słowa, że coś Polska zawdzięcza Bożej Opatrzności to co pan myśli?

Czy jak Pan witał Jana Pawła II na lotnisku w Gdańsku to myślał pan, że ta pielgrzymka będzie tak przebiegać, tak będzie wyglądała Polska podczas tej pielgrzymki. Spodziewał się pan, że 10 milionów ludzi osobiście pójdzie na mszę ?

Czy w tej sali przyjmował Pan Jana Pawła II ? Czy jak się przyjmuje Jana Pawła II to jest tak samo jak się przyjmuje Helmuta Khola, czy Billa Clintona?

Ale wydaje się, że jak politycy spotykają Jana Pawła II to są zagubieni. Nie wiedzą co ze sobą zrobić. Tak przynajmniej wygląda to w telewizji.

Zaskoczony był Pan wczoraj na lotnisku w Balicach, kiedy Jan Paweł II zaprosił pana do papamobile?

Wygodnie jest w papamobile?

Pana żona wręczyła Janowi Pawłowi II album, jakie były to zdjęcia?

Czy Rosjanie dostaną specjalną strefę w Kosowie?