2 lipca br Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski był gościem Moniki Olejnik w salonie politycznym "Trójki".

Dzień dobry Panie Prezydencie.

Gościem salonu politycznego jest prezydent Aleksander Kwaśniewski. Panie Prezydencie, ostatnio notuje Pan niezwykłą popularność, 83% według OBOP-u. Robi Pan zdziwioną minę?

88% według CBOS-u. Jak Pan sądzi, skąd ta popularność?

Niektórzy twierdzą Panie Prezydencie, że Pana praca polega na tym, że unika Pan konfliktów, unika wchodzenia w spory. A Polacy, jak wiadomo, nie cierpią jak politycy są skonfliktowani i na tym polega Pana popularność.

A jak Pan ocenia to, co mówi ostatnio SLD? SLD powiada bowiem, że narasta w Polsce fala przemocy, że rząd niszczy atmosferę pokoju społecznego.

Ale czy słowa Leszka Millera, który mówi, że z winy Jerzego Buzka narasta fala przemocy, nie są za ostre? Chodzi tu o użycie siły wobec demonstrantów w czwartkowej demonstracji ˝Łucznika˝.

A przepraszam, gdyby Pan był w opozycji, czy mówiłby Pan także tymi słowami, Panie Prezydencie?

A czy jest aż tak źle, że trzeba powoływać Komitet Obrony Robotników, jak proponuje ˝Trybuna˝?

Ale czy należy porównywać to co się wydarzyło w czwartek, podczas demonstracji ´Łucznika´, do 1976 roku - tak jak próbują to czynić i czynią politycy lewicy?

A jakie są argumenty za przemysłem zbrojeniowym? Pan jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Czy w tym konflikcie opowiada się Pan za robotnikami z ˝Łucznika˝?

Ale na proste pytania są trudne odpowiedzi.

Czyli słusznie minister obrony mówił szczerze zakładom, że on z budżetu nie może zakupić tych karabinów, których zakupu domagają się pracownicy?

No tak, ale chyba nie można kupować broni na zapas?

A jakie są grzechy tego rządu, Panie Prezydencie? Oprócz tego, że jak Pan powiedział, nie prowadzi dialogu. Ja myślę, że dialog jest prowadzony. Pomimo tego, że pielęgniarki protestują to jednak rozmawia się z nimi.

To może rację ma Lech Wałęsa, który w listach pisze, że ˝Solidarność˝ nie powinna mieć władzy wykonawczej, tylko powinna sprawdzać jak rząd rządzi. Może to jest ten problem, że związki zawodowe powinny właśnie, tak jak mówi Lech Wałęsa, sprawdzać?

Ale czy ten Parlament powinien się rozwiązać, tak jak proponuje to lewica? Czy jednak Pan jest za tym żeby wybory miały swój określony termin?

Czy Pana nie zdziwiło, że Leszek Miller zaproponował samorozwiązanie Parlamentu? On jest w opozycji, a opozycja ma swoją retorykę, ale czy aż taką?

Ale czy w tej retoryce Leszka Millera mieści się właśnie szanowanie tego kalendarza, o którym Pan mówi?

Podoba się Panu czy nie, taka retoryka?

A czy chciałby Pan, Panie Prezydencie, aby ten rząd, w tym składzie, dotrwał do końca kadencji.

A ma Pan nazwisko takiego człowieka, który mógłby być lokomotywą?

Jakie są jeszcze miejsca które wymagają wzmocnienia? Rozumiem, że sprawy UE.

Ale powiedział Pan, że jest kilka takich miejsc.

Ja Pana zmuszam do tego? Nie zmuszam, ale chciałabym się po prostu dowiedzieć co Prezydent Polski myśli na różne tematy.

To zapytam inaczej. Jest Pan zwierzchnikiem sił zbrojnych i czy w tym resorcie, który jest Panu najbliższy, dobrze się dzieje?

A czy ten, który jest, potrafi?

Proszę powiedzieć kto ma lepiej? Czy łatwiej miały rządy SLD-PSL czy te które są obecnie, AWS-UW?

A czy ten jest w trudniejszej sytuacji, bo wprowadził kilka reform?

Tak jak to czyni SLD, na przykład?

Minister edukacji jest bardzo zadowolony z tego listu. Twierdzi, że pan popiera...

Czy cieszy się pan, że Leszek Miller został przywódcą, tymczasowym co prawda, SLD?

Czy cieszy się pan, że został nietymczasowym przywódcą?

I nie powinno być nowych twarzy?

Przywódca powinien być stary.

Czyli to co mówi Leszek Miller o rządzie, że narasta fala przemocy, można traktować jako kalambur? On słynie z kalamburów za rządów Jerzego Buzka.

Spotkał Pan premiera Rosji. Jak go Pan ocenia?

Pan, Panie Prezydencie zrobił dobre wrażenie na Ojcu Świętym. Dlaczego Ojciec Święty Pana zaprosił do papamobile?

A nie gest pojednania wobec formacji?

Ale jakie Pan miał uczucie jak siedział w papamobile?

Dziękuję bardzo. Gościem salonu politycznego "Trójki" był Prezydent Aleksander Kwaśniewski, który przyjął gest pojednania czyli kubeczki Programu III. Dziękuję.