Jak Pan ocenia działalność rządu jako prezydent?

A jako polityk?

Czy one dotyczą kultury czy kompetencji?

Od komentowania pracy rządu mamy Sojusz Lewicy Demokratycznej, który ustami Leszka Millera mówi mniej więcej tak: żenująca niekompetencja, arogancja, chaos, agonia i bankructwo. Pan Leszek Miller przesadza?

To przesada, czy nie?

A kiedy pana koledzy z SLD przychodzą do Pałacu Prezydenckiego, proponują przyśpieszone wybory parlamentarne, to co, wskazuje im Pan drzwi?.

Czyli o wojnach na górze nie ma mowy?

Prezydent się nieco obawia rządu, który pokazał lwi pazur na przykład w sprawie zwierzchnictwa nad armią, tak jak rozumie ją rząd.

Panie Prezydencie, a może ta ostrożność to stąd, że ostatnio tak troszkę na jednym wózku jedziecie, bo premierowi spadają notowania i panu też. Ostatnio o 11%.

Pan błędów nie popełnia?

Czy zaleca Pan swoim kolegom z lewicy wyciąganie "trupa z szafy"?

Panie prezydencie musimy kończyć. Prosimy o kilka odpowiedzi jednym słowem.

Opozycja jednym głosem domaga się referendum w sprawie reprywatyzacji.

Czy stanie Pan okoniem, kiedy przyjdą do pana szybko przeprowadzone ustawy podatkowe?