17 września 1999 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, przed wylotem do Katynia, udzielił wywiadu "Sygnałom Dnia" Programu I Polskiego Radia

Małgorzata Słomkowska - Panie Prezydencie, wizyta Pana w Katyniu ma charakter symboliczny. Nie przewiduje się przemówień, spotkań politycznych. Złoży Pan jedynie kwiaty na grobach w Katyniu i Charkowie. Dlaczego taka formuła?

Gdyby musiał Pan przemówić... Co wtedy by Pan powiedział?

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych uważa, że w 1939 roku nie było radzieckiej agresji na Polskę. Czy ta wizyta, w kontekście tego oświadczenia, jest jak najbardziej na miejscu?

Dyplomacja rosyjska w tym oświadczeniu także twierdzi, że przyjazd pana prezydenta do Katynia to symbol pojednania rosyjskiego i polskiego narodu. Czy pan też tak to traktuje?

Panie prezydencie przenieśmy się teraz do kraju. Działalność rządu Jerzego Buzka negatywnie ocenia 74% Polaków, kolejne dymisje w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, po wicepremierze Januszu Tomaszewskim, otrzymali wiceminister Krzysztof Bondaryk i szef GROM-u Sławomir Petelicki. Jak Pan to wszystko ocenia?

Zamierza Pan rozmawiać?

Generał Petelicki powiedział, że ta sprawa może mieć reperkusje międzynarodowe.

Taki GROM jest chyba taką małą cegiełką...

Do rządu, którego działalność społeczeństwo ocenia negatywnie w 74%, 52% uważa, że ten rząd powinien się podać do dymisji. Czy sądzi Pan, że przedterminowe wybory czy rekonstrukcja rządu to zmieni?

A nowy premier?

Czy sądzi Pan, że zmiana premiera...

24 września jest zapowiedziana wielka manifestacja. Na razie nie ma na nią zgody. Proszę powiedzieć czy Pan uważa, że powinna się odbyć ta demonstracja czy nie?