Panie Prezydencie, zgodził się Pan na rozmowę o miejscu Polski w Europie i świecie. Krótko mówiąc o rozmowę na tematy polityki międzynarodowej.

Polska polityka w ramach NATO i wobec Unii Europejskiej, a tak się składa, że cała nasza trójka ( red. Ostrowski, red. Rasała i ja) miała okazją być w ekipie prasowej, która towarzyszyła panu prezydentowi w Pańskiej pierwszej wizycie zagranicznej we Francji i Niemczech. Pamiętam Pańską konferencję prasową w Berlinie. Jeden z dziennikarzy zadał Panu pytanie: Co będzie charakteryzowało prezydenturę Aleksandra Kwaśniewskiego? Pan wtedy odpowiedział, że wejście Polski do NATO i do Unii Europejskiej.

Panie Prezydencie, ale Nowy Rok nie służy może analizom negatywnym. Pana rola, my rozumiemy to doskonale, myślę, że nasi słuchacze również, to jest podkreślanie pozytywów. Tu myślę nie ma między nami sporu żadnego. Sojusz Atlantycki, sojusz z Niemcami, zaawansowane negocjacje z Unią Europejską, pozycja regionalna, aktywny partner we współpracy bałtyckiej. Natomiast w każdym z tych czterech działów należałoby wskazać na liczne jednak zagrożenia. Czy Pan się zgodzi z formułą, że Polska stoi przed ogromną szansą. Nie ma dzisiaj zagrożeń w sensie tym, że nie spodziewamy się wojny w roku 2000 ani katastrofy narodowej. Nie mniej Polska stoi przed szansą, której jednak może nie wykorzystać. Czy zgodzi się Pan ze mną?

Od razu powiem o sprawie NATO. Może chwilkę się nad tym zatrzymamy, skoro to jest na pierwszym miejscu przez Pana wymieniona sprawa. Podkreślamy, że jesteśmy wartościowym sojusznikiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, z drugiej strony publikowane są dane, które świadczą o tym, że spośród bardzo wielu krajów Polska ma najniższe nakłady na jednego mieszkańca w porównaniu z produktem narodowym brutto na obronę narodową. Czy można budować pozycję wartościowego sojusznika w sytuacji, w której wydaje się, że większość parlamentarna i być możne nawet większość społeczeństwa nie rozumie, albo być może nie przejawia dostatecznego entuzjazmu dla zwiększenia wysiłku w tej dziedzinie?

Co konkretnie oznacza jakość naszego udziału?

Chciałbym Panie Prezydencie, abyśmy porozmawiali nieco szerzej o stosunkach polsko-niemieckich. Pan powiedział , że jest to ogromne doświadczenie. Niemcy są naszym partnerem. Naszym partnerem największym tak jak w sferze gospodarczej jak i politycznej. W czasie pańskiej prezydentury mieliśmy okazję już widzieć drugiego kanclerza Niemiec, drugiego prezydenta Niemiec. Wiem łączą nas traktaty o współpracy, o przyjaźni, ale jest ogromna sfera pozatraktatowa, myślę, że słabo zagospodarowana. Polacy, którzy często mówią, że Niemcy są naszym adwokatem wobec naszych dążeń do UE, tak jak wspierali nasze dążenia do NATO, jednocześnie ciągle postrzegają Polaków jako sąsiadów niezbyt dobrych. Pan wielokrotnie mówił, że łatwo jest Panu nawiązać kontakt, znaleźć wspólny język z nowym kanclerzem federalnym Gerhardem Schroederem. Jak dziś wygląda Pańskim zdaniem sprawa współpracy polsko-niemieckiej?

Jak pokonać stereotypy?

Traktat z 1991 roku nie zajmował się sprawami własności, nie zajmował się sprawami obywatelstwa ponieważ nie można było znaleźć wspólnego mianownika, stanowiska obu stron. Ponieważ minęło 10 lat czy Pańskim zdaniem zbliżamy się do możliwości rozwiązania tych kwestii. Schroeder jako nowy kanclerz odwiedza Warszawę częściej niż kanclerz Kohl. Spotykał się z Panem w Berlinie, spotykał się z Panem w Warszawie.

Wymienił Pan tutaj bardzo wiele kwestii, które jeszcze będą na stole rozmów, które ulegną przyspieszeniu z jednego, krótkiego powodu - mianowicie Polska wchodzi do Unii Europejskiej i te kwestie muszą być uregulowane zgodnie ze standardami europejskimi.

Żeby nie grzeszyli

Ile pozytywów byśmy znaleźli Pańskim zdaniem, jeśli chodzi o kontakty z naszym drugim sąsiadem, wschodnim z Rosją?

Ale Panie Prezydencie, tu w imieniu słuchaczy, pan premier Putin człowiek młody, wywodzący się z kręgów groźnie brzmiących, jest człowiekiem właściwie w Polsce nieznanym. Jeśli Pan mówi, że rozmawiał Pan z nim 2 godziny, to może byłaby krótka okazja, czy może go Pan krótko scharakteryzować. Jakie zrobił wrażenie, ja rozumiem że to niepolityczna akurat prognoza?

i bardzo twardy?

Chyba się nie minę z prawdą Panie Prezydencie, jeśli powiem, że do kontaktów z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, do kontaktów z Ukrainą przywiązuje Pan jako współkreator polskiej polityki zagranicznej uwagę szczególną?