• Panie Prezydencie, 1 maja obchodzony jest tradycyjnie jako dzień ludzi pracy. Jest to dzień wolny od pracy, a u Pana Panie Prezydencie praca wre. Nie jest Pan chyba ludzkim pracodawcą na świecie. Wszyscy w Kancelarii pracują?

  • Panie Prezydencie, czy to jest lepsza forma spotkania, lepsza forma obchodów niż pochód 1-majowy?

  • Jak wynika z badań, prawie 40 proc. Polaków z rozrzewnieniem wspomina pochody 1-majowe, grochówki, orkiestry wojskowe, festyny, które im towarzyszyły.

  • Panie Prezydencie, zaprosił Pan także swoich kolegów z SLD. Było to pierwsze Pana spotkanie po wczorajszej decyzji o podpisaniu ordynacji wyborczej. Jak przebiegło to spotkanie, w jakich Pana koledzy z SLD są nastrojach?

  • Ale także SLD mogło zgłosić swoją inicjatywę?

    Prezydent RP: Nie. Moje wczorajsze wyjaśnienie, sądzę, że wiele wątpliwości rozwiało. Choć zapewne wszyscy będziemy się zastanawiać, co zrobić, kiedy okaże się, że wygra jakaś partia wybory, ale do rządzenia większościowego będzie brakowało jej 8 czy 9 głosów. I tak naprawdę te 8-9 głosów będzie na sprzedaż i wtedy wiele osób zastanowi się, czy przyjęliśmy regulacje najlepsze. Ale zostawmy to na razie. Przed nami 23 września wybory. To ludzie mają swój głos i oni zadecydują. Myślę, że nie ma co w tej chwili wchodzić w jakieś deliberacje, bo są znane reguły i jest odpowiedni czas, a to obywatele zadecydują.

  • Wróćmy do pochodów 1-majowych. W całym kraju trwały dziś takie pochody. Z jednej strony maszerowali przedstawiciele OPZZ i PPS, z drugiej strony Liga Republikańska. Zacytuję pod jakimi hasłami szła w Warszawie Liga Republikańska: "Dezynsekcja, deratyzacja, dekomunizacja", Liga Republikańska ostrzegała, że pojawiła się niebezpieczna mutacja opisanego w literaturze medycznej wirusa SLD-KGB. Co Pan na to?

  • Jajka i kefir poszły dzisiaj z zupełnie niespodziewanej strony, ze strony PPS w stronę Ligi Republikańskiej?

  • Pod warunkiem, że były to produkty polskie?

  • Panie Prezydencie zaapelował Pan dzisiaj o pakt na rzecz zatrudnienia, powiedział Pan, że w sprawie zatrudniania trzeba po prostu bić na alarm. Czy sądzi Pan czy politycy Pana wysłuchają, tutaj obecni byli tylko politycy z lewej strony?

  • Panie Prezydencie święta majowe spędza w Polsce Polonia. Wczoraj zaprosił Pan przedstawicieli zjazdu Polonii do siebie. Czy doszło do spotkania z Edwardem Moskalem?

  • Czy to był bojkot Panie Prezydencie?

  • Ale wypowiedź w sprawie Jana Nowaka-Jeziorańskiego zostaje?

    Prezydent RP: W jakimś sensie na pewno tak dlatego, że jesteśmy krajem na dorobku, gdybyśmy mieli bardzo dużo pieniędzy to stać by nas było żeby mieć odpowiednie fundusze, fundacje, środki na wspieranie. Pamiętajmy, że jeszcze nie tak dawno cieszyliśmy się, że Polonia nam pomagała. Pamiętam jak w różnych domach była radość na Boże Narodzenie jak dwa dolary, czy pięć dolarów wraz z życzeniami było w kopercie i przychodziło do domu. Pamiętajmy, że to jeszcze było 15 lat temu, 20 lat temu, więc teraz to się zmienia, ale to jeszcze ciągle nie jest etap na którym Polskę stać byłoby żeby mieć miliony dolarów, czy setki milionów dolarów na efektywne wspieranie środowisk polonijnych na świecie. Do tego też dojdziemy, ale nie teraz. Natomiast co wydaje mi się istotne i na co bym zwrócił uwagę, w stosunku do Polonii musimy zwrócić uwagę na młodzież, która powinna otrzymać wykształcenie, znajomość języka polskiego itd., także możliwość studiowania na polskich uczelniach, kulturę, bo to jest prawdziwa więź, która wiąże nas i trzy nowoczesne środki przekazu. Telewizja Polonia gdyby była dostępna w każdym miejscu na świecie to może się okazać najlepszą polityka wobec Polonii, bo mogą wtedy otrzymywać program, wiadomości, język, ważne wydarzenia kulturalne, które będą niezależnie od tego czy Kazachstan czy Chicago, czy Australia dosłownie na wyciągnięcie pilota. Tutaj powinniśmy inwestować.

  • Panie Prezydencie chciałam jeszcze zapytać o sondaż CBOS w sprawie Jedwabnego 48%. Polaków uważa, że nie powinniśmy przepraszać narodu żydowskiego za mord w Jedwabnem. Co Pan na to?

  • Jest Pan zaskoczony Panie Prezydencie?
    Prezydent RP: W jakimś sensie. Chociaż sprawa trwa długo, otrzymałem wiele listów, opinii, mogę tylko zapytać tych, którzy mówią, że nie należy przepraszać, a jak by zareagowali gdyby w Rosji na taki sam sondaż 48% Rosjan odpowiadało, że nie należy przepraszać za Katyń albo 48% Niemców odpowiedziało, że nie należy przepraszać za mord dokonany na warszawskich powstańcach. To jest zła licytacja. To jest moim zdaniem rzecz, która nie nadaje się do sondaży, bo to musi mieć swoje najgłębsze źródło w poczuciu moralnym, etycznym, sumieniu. Uważam, że fakt iż zamordowano naszych współobywateli, bo pamiętajmy to byli obywatele polscy żydowskiego pochodzenia w tak bestialski sposób, tak brutalny, w tym momencie wymaga naszej refleksji, wymaga powiedzenia strasznie nam żal i przepraszamy. To nie jest przeproszenie za zbrodniczy polski naród, bo on był narodem wielkim, ale za grupkę która tej zbrodni dokonała. Wydaje mi się, że Polacy oczekując tego od innych muszą się nauczyć również w ten sam sposób reagować. Wczoraj to powiedziałem to Polonii, po pierwsze szanujmy siebie samych nawzajem, bo wtedy będziemy szanowani przez innych, a po drugie bądźmy otwarci, tolerancyjni wobec innych nacji, sąsiadów, dlatego, że oczekujemy od bliźniego wszystkiego tego czego chcielibyśmy żeby było wobec nas. Jeżeli uważamy iż narody, które mordowały Polaków, czy przedstawiciele tych narodów powinni wyrażać słowa skruchy to ta sama zasada nas obowiązuje. W Jedwabnem zamordowano niewinnych ludzi i uczynili to nasi rodacy wobec swoich współobywateli, ludzi innej religii, innego pochodzenia narodowego, ale obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Cóż tu w ogóle wchodzić w dalsze debaty, tu trzeba po prostu pokłonić głowę, przeprosić i przemyśleć.