Państwo - można powiedzieć - wznowiło działalność. Sejm i Senat zainaugurowały działalność, premier przedstawił skład rządu, rząd został zaprzysiężony, wczoraj mieliśmy expose - czyli wszystko powoli zaczyna działać.

Czy docenia to prasa? Panu się podobało wczorajsze przemówienie premiera Millera?

Panie Prezydencie, powiedział Pan, że to expose było konkretne. Ale dla wielu było bardzo mało konkretne dlatego, że premier Miller nie powiedział jak konkretnie ma zamiar naprawiać państwo i finanse państwa.

Czy dobre jest to porównanie Polski anno domini 2001 do 1989 r.? Było to na miejscu, czy troszkę na wyrost?

Wczoraj premier Leszek Miller ostro skrytykował poprzednie rządy, rządy Jerzego Buzka, AWS i UW. Czy podziela Pan tak ostrą krytykę?

Ale przecież niektórzy mówią, że jednak zbyt wiele?

Można było odnieść takie wrażenie, że dwa najważniejsze zadania tego rządu to jest negocjacje z Unią Europejską, wstąpienie do UE w 2004 r. Początek rządów był następujący: zamrożenie płac w sferze administracyjnej, państwowej, oszczędności 8,5 mld zł w poszczególnych resortach jeszcze w tym roku i możliwość nowelizacji budżetu. To są na razie ruchy niezbyt znaczące z punktu widzenia doprowadzenia finansów państwa do pewnej stabilności. No i teraz się zacznie. Dziś najprawdopodobniej wicepremier Marek Belka przedstawi propozycje podatku od osób fizycznych. Jak Pan sądzi, jakie mogą paść propozycje?

Jaka propozycja może być ryzykowna, a jaka może być przyjęta przez opinię publiczną?

To tak, jak wczoraj mówił Leszek Miller.

Czyli te faktyczne wydatki mogą być jeszcze mniejsze?

Do jakich rozwiązań jest Pan przekonany?

A na przykład - likwidacja ulg podatkowych?

I chyba obowiązuje w większości krajów europejskich?

Wiadomość bardzo przykra...

A wspólne opodatkowanie małżonków?

To skąd wziąć te pieniądze?

Nie będziemy dodrukowywać jeżeliby zabrakło?

Dla Pana przystąpienie Polski do UE też jest rozumiane jako największy patriotyzm?

Ale nam chodzi o to żeby do UE wejść na równych prawach. Tymczasem, jak informuje dzisiejsza prasa, istnieje podobno - a propos tych równych warunków dla wszystkich - tajny projekt stanowiska negocjacyjnego, w którym Polska zgadza się na ograniczenie w dostępie do unijnego rynku pracy maksymalnie do 7 lat.

Jaki wpływ na negocjacje Polski, ale też wszystkich innych krajów aspirujących do Unii, może mieć sytuacja międzynarodowa?

A czy możemy przez to pójść na skróty?

Ale trzeba będzie jeszcze przekonać społeczeństwo.

A jakie z tego punktu widzenia znaczenie ma fakt, że w tej chwili w Sejmie działają partie polityczne, które w swoim programie mają zapisane „nie” dla UE. Czy nie będą przekonywać opinii publicznej, żeby głosować przeciw?

Panie Prezydencie, wczoraj w Sejmie usłyszałem od prominentnego działacza Samoobrony, że dotychczasowa historia pokazuje, że nigdy Niemcy nie byli do nas przychylnie nastawieni, również jeśli chodzi o gospodarkę. To tym bardziej teraz te intencje, deklaracje poparcia nie są szczere.

Skoro mówimy o sprawach międzynarodowych – Panie Prezydencie, jak rozwija się inicjatywa szczytu antyterrorystycznego państw Europy Środkowej i Wschodniej zapowiadanego na listopad?

A jaki jest właściwie cel tego spotkania?

Czyli na początku listopada będziemy na początku drogi do tworzenia takiego systemu?

Czy otrzymuje Pan codziennie raporty o tym, co robią nasze służby specjalne właśnie przy okazji tak zwanej wojny antyterrorystycznej?

A czy z tego punktu widzenia ma znaczenie, kto stoi na czele służb specjalnych – WSI czy UOP?

Czyli płk. Nowek dobrze zrobił, że podał się wreszcie do dymisji?

Ale przyzna Pan, Panie Prezydencie, że z technicznego punktu widzenia coś jest nie najlepiej. Poseł Zbigniew Siemiątkowski zostaje członkiem Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, następnie zostaje pełniącym obowiązki szefa UOP, więc musi zrezygnować z prac w komisji. Szefem UOP prawdopodobnie nie będzie, będzie nim ktoś inny, więc - powróci do tej komisji, zostanie ponownie wybrany?

A więc zatem opozycja ma rację krytykując tego rodzaju praktykę?

Ale ona ma oznaczać faktyczną likwidację służb specjalnych – tak wczoraj powiedział płk. Nowek.

To zamieszanie wokół służb specjalnych świadczy o jednym – te służby są strasznie rozpolitykowane.

Panie Prezydencie – wygląda na to, że po ponad czterech latach Sejm wreszcie zajmie się proponowaną dawno przez Pana, ale odłożoną tymczasem ad acta grupą ustaw dotyczących tzw. stanów nadzwyczajnych. Konstytucja nie ma aktów wykonawczych do pewnych zapisów. Mamy jeszcze wydarzenia z 11 września, co też zmienia nam sytuację. Jak Pan sądzi, jak szybko może potrwać procedura sejmowa, senacka?