• Na początek proszę przyjąć Panie Prezydencie życzenia noworoczne. Oraz oczywiście niekończące się gratulacje za tak spektakularne zwycięstwo w wyborach prezydenckich.

  • Ale jednak wrócimy do uroczystości zaprzysiężenia. Od tego zaczniemy rozmowę, kiedy tuż po zaprzysiężeniu pan premier Jerzy Buzek składał Panu życzenia dalszej owocnej współpracy. Pan odpowiedział, co uchwyciły kamery, że jeszcze 5 lat kohabitacji i mogłaby nie przeżyć. No i w ten sposób można by komentować, że naród z wielką ulga przyjmuje tak niskie notowania AWS.

  • Nie bez powodów zapytałam o to właśnie, ... zmianę Pana poglądów, bo jeszcze pół roku temu dla Pana AWS jako byt polityczny nie istniał. To ciekawe zważywszy, że i wtedy i teraz tworzy rząd.

  • Ale trudno od tego uciec?

  • Tak, i dlatego zadaję to pytanie

  • Te zmiany barw odbywały się za duże pieniądze?

  • A skoro rozmawiamy o AWS, czy Pan wie Panie Prezydencie, że pani Ewa Milewicz z "Gazety Wyborczej" pytana o "bubla roku", ku zaskoczeniu wielu, powiedziała, że "bublem roku" to są notowania Sojuszu Lewicy Demokratycznej, bo przy takich pomocnikach, jakich znalazła w AWS-ie powinna mieć co najmniej 90 proc. poparcia

  • Jeszcze pozostała nam Unia Wolności. Tu interesujący przykład, myślę oczywiście o osobie pana profesora Bronisława Geremka, o którym Pan z wielką atencją się wypowiadał wówczas, kiedy był szefem polskiej dyplomacji. Co Pan powie teraz?

  • Tylko tak Pan uważa? Co Pan powie teraz, kiedy bardzo wiele osób, to właśnie w osobie pana Geremka widzi tego człowieka, który prowadzi do osłabienia, żeby nie powiedzieć rozbicia Unii?

  • Jak na razie sytuacja wewnątrz partii jest tak trudna, tak skomplikowana, że ja bym jeszcze poczekała na deklaracje programowe.

  • Zanim, Panie Prezydencie, wgłębimy się w analizę sytuacji wewnętrznej kraju, to jeszcze na moment chciałabym wrócić do tego uroczystego momentu zaprzysiężenia Pana na Urząd Prezydencki. Na tej uroczystości uwagę zwróciła nieobecność Prymasa Polski. Jak Pan sobie to wytłumaczył?

  • Ale wie Pan, ze dla wielu w tym momencie wróciło wspomnienie tzw. incydentu kaliskiego, uroczystości 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego, kiedy Prymasowi tak się spieszyło na pociąg, że nie poczekał na Pana wystąpienie, Panie Prezydencie.

  • Z drugiej strony mamy jeszcze jeden przykład, tym razem nieobecności Pana, Panie Prezydencie, nieobecności niezawinionej na trwającej właśnie sesji podsumowującej Wielki Jubileusz, sesję zorganizowaną przez Krajowy Komitet Wielkiego Jubileuszu działający w ramach Episkopatu. Zaproszenie na tę sesję zostało wystosowane do Marszałka Sejmu, do Marszałka Senatu, do pana premiera Jerzego Buzka a do Pana nie.

  • A Pan o tym nie wiedział?

  • Ale o sesji na pewno Pan wiedział.

  • Stąd też przywołałam te wydarzenia, żeby spytać Pana, czy według Pana nie może być to odczytywane jako sygnał pewnego ochłodzenia stosunków i relacji między hierarchią Kościoła Rzymskokatolickiego a urzędem Pana, Panie Prezydencie.

  • Znane są Pana poglądy, Panie Prezydencie, chyba Pan ich nie zmienił, kiedy powiada Pan, że aborcja ze względów społecznych, ze względu na trudną sytuację społeczną kobiet jest jak najbardziej dopuszczalna.

  • Znając Pana poglądy, Panie Prezydencie, pozwoliłam sobie zadać to pytanie, w kontekście tego zauważalnego ochłodzenia stosunków...

  • A może nie tyle z urzędem, co z Panem, Panie Prezydencie?

  • Po 10 latach sporów i dyskusji Sejm wreszcie -dla niektórych popełnił błąd- przyjmując ustawę reprywatyzacyjną. Mało kto jest zadowolony, SLD i PSL liczą na Pana weto, znana jest wypowiedź jednego z liderów SLD Wiesława Kaczmarka, który powiada że w obecnej sytuacji budżetowej to jest skrajna nieodpowiedzialność.

  • Ale ma Pan swój pogląd na reprywatyzację....

  • Jeden aspekt bolesny dla Polonii na przykład, wymóg posiadania obywatelstwa polskiego. Państwo pewnie wiedzą, Panu Prezydentowi nie trzeba przecież przypominać, że pojawiły się głosy, to już mówię o społeczności żydowskiej w tym momencie i pozwoli Pan, że zacytuję dość bulwersujące sformułowanie, że ustawa stanowi dowód na to, że Polska nigdy poważnie nie myślała o zwrocie mienia tym ofiarom holokaustu, które mieszkają poza Polską.

  • Ale też nie możemy pozostawić Polonii w takim rozgoryczeniu, przecież niektórzy z nich wyjeżdżali z kraju zmuszeni przez okoliczności, przez reżim

  • Nie bez powodu przywołałam cytat żydowskiego prawnika, bowiem ten komentarz bardzo nieprzychylny wpisuje się w i tak nienajlepszy klimat w związku z publikacją książki pana profesora Tomasza Grossa. Przypomnijmy chodzi o wymordowanie w Jedwabnem tysięcy Żydów. Możemy uczynić krok albo w kierunku pojednania, albo możemy umacniać stereotyp.

  • Ale jest w ten sposób wiązana sprawa, musimy się do tego odnieść jako kraj

  • Posypywać głowy popiołem?

  • No jest ale trzeba o tym głośno mówić.

  • I nie tylko tym, którzy mieszkają poza granicami ale także dla naszych obywateli?

  • Skoro o korupcji zaczął Pan mówić to proszę powiedzieć gdzie popełniono błąd, że tak się w tej chwili dzieje, korupcję uważa się w naszym kraju za normalny element gry wolnorynkowej, za element demokracji, co to się porobiło?

  • Ale zastanawiał się Pan czy do Trybunału Konstytucyjnego

  • Są szerokie furtki do obchodzenia tej ustawy. Czy jeśli SLD przeforsowałby nowelizację tej ustawy, to Pan już nie przyłoży się do odrzucenia jej?

  • Z dużym prawdopodobieństwem, o czym oczywiście parę razy wspominałam, można przyjąć, że Sojusz Lewicy Demokratycznej po wyborach będzie miał niepodważalne atuty do utworzenia może nawet samodzielnego rządu.

  • Ale ja chciałabym...

  • ... Pośrednio do tego zmierzam. Otóż Pan, Panie Prezydencie, powiada, że nie widzi (podkreślam) większego problemu w tym, że premierem będzie Leszek Miller. Proszę wybaczyć, że czepiam się słówek, ale w przypadku polityka ... W przypadku Pana, Panie Prezydencie, osoby, która tak waży słowa, nie bez znaczenia jest użycie właśnie w takim kontekście nazwiska Pana Millera.Nie ma Pan do niego pełnego zaufania?

  • Wcale niczego nie prorokuję.

  • Ale razem ze mną parę osób, które ogląda program.

  • Pan Leszek Miller, dziwne, jest takiego samego zdania.

  • Widzę, że Pan Prezydent go popiera

  • Jak to się zmieniają poglądy wraz z napływającym doświadczeniem, Panie Prezydencie.

  • Przeanalizujmy kolejne Pana doświadczenia, obsadę stanowiska ministra finansów. Pan powiada, że spać może spokojnie tylko w jednym przypadku, kiedy tym ministrem zostanie pan profesor Marek Belka. Więc jednak nie ma Pan 100- procentowego zaufania do podstawowych decyzji personalnych.

  • Toteż właśnie dlatego też minutę temu o tym powiedziałam. Ale ja zadałam sobie to pytanie, czy nie ma Pan jednak 100 -procentowego zaufania do tych ew. przyszłych decyzji personalnych Sojuszu, bowiem przypomniałam sobie Pana reakcję na wywiad, jakiego Pan Leszek Miller udzielił tygodnikowi "Nie" , kiedy powiedział, że poglądy PSL i SLD są bardzo bliskie.

  • Ale czytał Pan ten wywiad i wiem..

  • Ja słyszałam, że gabinet cieni będzie?

  • Ale sam Pan o tym mówił?

  • A ja zapewniam Pana, że w wielu wywiadach użył Pan takiego określenia

  • O, nie lubię odpowiadać na takie pytania, Panie Prezydencie.

  • Gdzież ja mam ustawiać przyszły gabinet?

  • PSL. Chciałabym jeszcze pól słowa z Panem zamienić, a to na okoliczność znanej skądinąd wypowiedzi pana Janusza Dobrosza, przecież jest to działacz w kręgach PSL, który opowiadając o Unii Europejskiej ostrzegał, że polscy obywatele nie będą decydować o losach własnej ojczyzny. Większość z nich będzie chodzić boso i nie douczona. To spory problem, zważywszy, że powiada się o ew. koalicji PSL-SLD. po wyborach.

  • Ile razy to się powtarza. Maleje liczba zwolenników ...

  • Myślę, że Pan ma skłonność do bardzo obrazowego i przesadnego języka.

  • Nie mówmy o decyzji, ale o tym, kiedy ona nastąpi

  • Ale kiedy Unia będzie gotowa?

  • Tak, ale...

  • Wydaje mi się, że bardzo wielkie znaczenie dla rozmów z Unią ma również kształt naszych stosunków z partnerami na Wschodzie i bardzo wielu z nas z niepokojem śledzi rozwój sytuacji w Rosji. Na początku pomówmy o najnowszej sprawie, o Kalingradzie. I tutaj szum informacyjny niezwykły nastąpił, minister Komorowski powiedział, że w obwodzie kaliningradzkim doszło do nadmiernego nagromadzenia środków militarnych, w tym nośników głowic jądrowych, a z drugiej strony wiceminister spraw zagranicznych pan Andrzej Ananicz nie chciał powiedzieć, czy zdaniem polskich źródeł, taktyczna broń jądrowa w Kaliningradzie została zgromadzona czy też nie. Jaka jest opinia Pana, Panie Prezydencie?

  • Przepraszam Panie Prezydencie muszę wejść w słowo: to nie są medialne psychozy, to są wypowiedzi odpowiedzialnych członków rządu.

  • Z drugiej strony w sprawie pokoju są takie komentarze, że żadna inspekcja międzynarodowa nie jest w stanie wykryć co tak naprawdę w tych głowicach jest. Co by nie powiedzieć, wystarczy jeden taki komentarz, żeby wszystko o czym Pan przed chwilą mówił, rozsypało się.

  • Rozumiem, że m.in. o tej sprawie będzie Pan rozmawiał z prezydentem Putinem, jeśli dojdzie do skutku planowana na pierwsze półrocze jego wizyta w naszym kraju. Czy spodziewa się Pan również deklaracji ze strony Pana prezydenta Rosji, że będzie uczestniczył w uroczystościach katyńskich?

  • W Charkowie.

  • I jak rozumiem, nie niepokoi Pana próba, jak to powiada dziennik "Siewodnia" reanimacji KGB w Rosji prezydenta Putina?

  • .. wiele państw podpisało ustawę o strategicznym partnerstwie, co tylko w przypadku Stanów Zjednoczonych miało miejsce. Nie niepokoi to Pana?
    Prezydent RP: Myślę, że jeżeli będzie rozwijany dialog polsko-rosyjski , jeżeli będziemy uczestniczyli w tym wszystkim, to nie ma co nas niepokoić, bo kwestia sentymentów , czy kwestia osobistych doświadczeń jest taka jaka jest. Cóż tu możemy zmienić. Natomiast, choćby z moich rozmów z kanclerzem Schroederem wynika, że u Niemców jest wielka wrażliwość, żeby nic co dotyczy spraw polskich nie odbywało się ponad naszymi głowami. Muszę powiedzieć, że tutaj kanclerz jest bardzo rzetelnym, solidnym partnerem i bardzo nam życzliwym. Natomiast Tonny Blair był pierwszym, który przyjechał do Moskwy i wsparł Putina, Putin uczy się teraz angielskiego. Mam nadzieję, że w stosunku do Polski będzie zachowywał się również bardzo aktywnie, bo ta współpraca jest także i im potrzebna. Nam również. My tego nie ukrywamy. My chcemy to zmieniac, rozwijać. Natomiast jestem przekonany, że to nie jest droga jednokierunkowa. To jest droga dwukierunkowa, także ważna dla samej Rosji.