Mówił Pan dzisiaj po posiedzeniu Rady Gabinetowej, że jej znaczenie polega m.in. na tym, że wypowiadane słowa, deklaracje są zapisywane, przechodzą do historii. Ale czy usłyszał Pan dzisiaj coś takiego, co powinno przejść do historii?

Mówi Pan: rzetelna ocena sytuacji? Ale czy to oznacza, że dzisiaj dowiedział się Pan prawdy o stanie finansów publicznych?

A oceny polityczne? Kilka dni temu premier Buzek w wywiadzie prasowym mówił, że finanse publiczne przeżywają przejściowe kłopoty. Ale kilka dni temu prof. Marek Belka, Pana doradca ekonomiczny mówił, że finanse publiczne znajdują się w stanie katastrofy. Która z tych opinii jest trafniejsza?

Katastrofa nie jest przejściowa?

Ale budżet nie domyka się na prawie 90 mld

Skoro powiedział Pan o polityce, to przecież w końcu polityka w pewnym sensie polega na dzieleniu pieniędzy publicznych. Rozpoczynając dzisiejsze obrady powiedział Pan, że budżet nie powinien być przedmiotem gry politycznej. Ale co naprawdę Pan miał na myśli?

Panie Prezydencie, trzymając się tego wątku gry wyborczej, przecież gra wyborcza, gra władzy jest jednocześnie grą o odpowiedzialność. To dlaczego odpowiedzialni politycy, a przecież za takich większość się uważa, mieliby rezygnować z tej gry? Na trzy tygodnie przed wyborami?

Tak, ale z drugiej strony, co może się jeszcze wydarzyć przez te trzy tygodnie przed wyborami w sprawie uzdrawiania budżetu pomiędzy rządem a opozycją?

No i tu jest problem, Leszek Miller mówi: będzie projekt, będzie dyskusja

Recenzować, to w pewnym sensie...

W pewnym sensie współtworzyć ten budżet. Dlaczego opozycja miałaby brać na siebie tę odpowiedzialność?

Ano właśnie, ale po wyborach

Wracając jednak do postawy L.Millera, która może się tu okazać kluczowa. On upiera się jednak przy stanowisku: dajcie mi dzieło a będę je recenzował. Czy Pan ma taką siłę przekonywania, żeby przekonać Leszka Millera..

Skoro dotarliśmy już do różnych opcji, mówił Pan również dzisiaj, że oczekuje Pan takich rozwiązań, które będą dawały szansę na ponadpartyjne porozumienie. Rozumiem, że są takie rozwiązania, które dają taką szansę, a są takie, które nie dają?

Rozmawialiśmy sporo o ew. współpracy rządu i opozycji jeśli idzie o budżet. Porozmawiajmy może o porozumieniu Prezydenta i opozycji obecnej jeśli chodzi o budżet. Czy mostem tego porozumienia może być prof. Marek Belka, o którym mówił Pand dzisiaj w radio, że byłby najlepszym ministrem finansów

Trudno sobie wyobrazić sytuację w której prof. Marek Belka zostaje ministrem finansów, Pana doradca ekonomiczny, a nie ma wcześniej rozmów pomiędzy Panem a Leszkiem Millerem. Były takie rozmowy?

Skoro mówimy o narastaniu tego kryzysu, Pan powiedział przed chwilą: prof. Belka ostrzegał kilka miesięcy temu, premier Buzek mówił niedawno, że dowiedział się o problemach budżetu 8 sierpnia. Da Pan temu wiarę?

Pan kiedyś tak powiedział

Teraz od tego o czym rozmawiamy, to tylko krok od odpowiedzialności. Pan powiedział: nie mam wątpliwości, odpowiedzialność za sytuację ponosi obecny rząd. Ale odpowiedzialność przed kim? przed wyborcami, czy przed Trybunałem Stanu?