Polityka to misja i zawód

Największa słabość polskich polityków polega na tym, że kierują się oni bardzo małymi celami, interesami. Nie chcą po sobie zostawiać wielkich śladów

Panie prezydencie, w niedawnej rozmowie z "Przeglądem" Karol Modzelewski stwierdził, że właściwie większość spraw w Polsce jest już przesądzona. W tym sprawy, którymi trudno się cieszyć, choćby to, że jesteśmy skazani na wzrost sił partii radykalnych. I na to, że elity rządzące zapomniały o swoim plebejskim elektoracie. No i że będziemy mieli coraz większe rozwarstwienie.

W krótkim, czyli jakim?

Czyli...

A czy obok sfery socjalnej, drastycznej biedy wynikającej z braku kwalifikacji, z odrzucenia, jeszcze większym problemem nie jest rosnąca grupa ludzi mających wyższe wykształcenie, przed którymi ścieżka awansu, a nawet elementarnego zatrudnienia zaczyna być zamykana?

A ci, którzy się nie odnajdują?

Czy nie jest tak, że jesteśmy w międzyepoce? Że ani formacje lewicowe, ani prawicowe nie potrafią znaleźć odpowiedzi na pytanie, jak sobie ze splotem obecnych kłopotów i globalnych racji poradzić?

A jak znajduje pan to ugrupowanie, które pan stworzył, polską lewicę zorganizowaną dziś w Sojuszu Lewicy Demokratycznej?

A nie kryzysowym?

Żeby coś sprzedać, najpierw trzeba mieć.

A jeżeli zerkniemy dalej, to co zobaczymy? Co powinniśmy zobaczyć?

Czy rząd podczas grudniowego posiedzenia Rady Gabinetowej, na tydzień przed Gwiazdką, tą propozycją się przejął?

A czy sytuacja w rządzie dojrzała do zmian kadrowych?

SLD ma teraz taką sytuację, że może być obchodzony z lewej strony, tutaj pojawiła się konkurencja ze strony partii Leppera. Z drugiej strony, od jakiegoś czasu tzw. Warszawka żyje pogłoskami o mającej powstać partii czerpiącej rzekomo inspirację z tego budynku, Pałacu Prezydenckiego. Jej bazą miałoby być Stowarzyszenie Ordynacka grupujące byłych działaczy ZSP i SZSP, które połączyłoby się z częścią SLD, Unią Wolności, częścią Platformy Obywatelskiej...

A czy centrum nie może zostać zagospodarowane częściowo przez SLD i częściowo przez prawicę?

Ale oni nie chcą. Przecież pan doskonale wie, że życie publiczne młodych ludzi zniechęca.

Panie prezydencie, czy Polska - także w kontekście tego, o czym tutaj mówimy, idzie we właściwym kierunku?

A złe?

Od kilkunastu lat aktywnie funkcjonuje pan w polityce. I ma pan aż 82% poparcia.

Przewidywalnego?

A pan jakie ślady chciałby zostawić?

Z tego, że jest się bacznie obserwowanym i ocenianym przez rodaków.

Ustawił pan bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kontakty międzynarodowe Prezydenta RP. Tam Bush, tu Putin, spotkania z najważniejszymi politykami regionu...

Rozmawiali: Jerzy Domański, Paweł Dybicz,
Robert Walenciak