Przed chwilą dowiedzieliśmy się, że jest porozumienie i co więcej – wszystkie nasze postulaty zostały spełnione. Czy wierzył Pan w taki sukces?

Przez cały dzień z Kopenhagi dochodziły dramatyczne informacje. Mówiło się nawet o tym, że polska delegacja wróci po prostu do Warszawy. Czy obawiał się Pan tego, czy spodziewał się Pan, że coś takiego może nastąpić?

Ale nie obawiał się Pan tego przeciągania struny, że możemy wszystko stracić, więcej stracić niż zyskać?

Teraz najważniejsze wydaje się to przygotowanie referendum w Polsce. Pan już powiedział, że włączy się Pan w kampanię referendalną. Ale jak chce Pan przekonać tych, którzy wątpią w sens naszego wejścia do Unii?

Wierzy Pan w sukces referendum?