Protokół rozbieżności

O sporze z premierem, likwidowaniu Rady Polityki Pieniężnej, złej ustawie o mediach, kadrach SLD i przyjaźni z Adamem Michnikiem

Konflikt między Panem Prezydentem i premierem jest od kilku tygodni jednym z głównych tematów politycznych w Polsce. Lista rozbieżności wyraźnie się wydłuża. Nie tak dawno Pan i premier Leszek Miller publicznie zapewnialiście o swojej przyjaźni. Premier dodawał: „szorstkiej” przyjaźni. Jak jest obecnie? Bardziej szorstko?

Zacznijmy więc od sporu najdłuższego i niezakończonego – o Radę Polityki Pieniężnej.

W ten sposób przechodzimy do kolejnej rady – Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Mamy więc drugą hipotetyczną poprawkę do Konstytucji.

Pan Prezydent mówi o perspektywie wieloletniej, ale spór o media, o pozycję Krajowej Rady toczy się dziś i jest on sporem najbardziej gorącym. Jest zdarzeniem bez precedensu w Pana prezydenturze wypowiadanie się kategorycznie przeciwko projektowi ustawy, zanim przeszła wstępny tok prac legislacyjnych.

Jednym z adresatów projektu ustawy jest Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, i mówi się, że Pan zajmując takie stanowisko czyni to pod wpływem osobistej przyjaźni z Adamem Michnikiem. Jaka jest jego rola w pańskim życiu?

Wspominał Pan o zgorzkniałych czytelnikach „Trybuny”. Sporo ich w samym SLD. Jaką partią jest dzisiaj SLD?

Panie Prezydencie, przeglądając listę rozbieżności dochodzimy do Senatu, który SLD obiecuje zlikwidować.

Panie Prezydencie, czy wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji jest i dla nas jakimś ostrzeżeniem.

A czy w ogóle idea europejska nie jest aby wystawiona na poważne niebezpieczeństwo?

Jak wyniki wyborów we Francji mogą wpływać na sytuację Polski w procesie integracyjnym?

Wizyta w Ameryce Południowej była Pana najdłuższą podróżą. Jakie przywiózł Pan wrażenia?

Panie Prezydencie, kiedy usłyszymy, co będzie Pan robił po zakończeniu drugiej kadencji? Wiele kręgów politycznych liczy, że wróci Pan do polskiej polityki i zdynamizuje ten stabilny, choć tak bardzo niezrównoważony układ, że może budować Pan nową formację centrową?
Prezydent RP
: Z różnych pytań, które dostaję, to mnie najbardziej denerwuje i sprawia największy kłopot. Żadnego scenariusza w tej chwili nie mam. Po prostu staram się wykonać jak najlepiej to, co do mnie należy. Wiem jedno: na koniec mojej prezydentury chciałbym widzieć Polskę w Unii Europejskiej.