Panie Prezydencie, rozpocznę od zacytowania pańskich słów sprzed trzech lat kiedy powiedział Pan, że Pana ambicją jest wprowadzić Polskę do NATO i Unii Europejskiej. NATO mamy za sobą, a co zamierza Pan zrobić, by przed referendum nastroje pro-unijne wzrosły, żebyśmy do Unii weszli.

Grecja, której rozwój obserwuję, jej infrastrukturę, poziom życia, jest jednak negatywnym przykładem. Bowiem prawie dekadę zmarnowała. Pomoc unijna została przejedzona. Co należy zrobić, abyśmy poszli raczej w ślady Hiszpanii czy Portugalii?

Jak ocenia Pan proces wejścia euro? W Niemczech nostalgia za marką ciągle jest żywa.

Czy jest Pan zwolennikiem naszego jak najszybszego wejścia do strefy euro?

Jak widzi Pan, Panie Prezydencie perspektywy naszej współpracy z partnerami z Europy środkowo-wschodniej już jako członków Unii Europejskiej.

W czeskiej Pradze będzie Pan miał nowego partnera. Nie wiadomo kto to będzie.

Na Ukrainie realizuje się chyba najgorszy scenariusz, tzn. do końca kadencji prezydenta Kuczmy niewiele się wydarzy.

Jak długo Białoruś pozostanie taką czarną dziurą na mapie polityki?

W naszych stosunkach z Rosją poprawiły się stosunki polityczne, ale z gospodarką jest gorzej. Droga do naprawdę dobrych stosunków jest chyba jeszcze daleka.

Jakie są perspektywy naszych stosunków, naszej obecności w Azji Środkowej?

Można spotkać się z taką opinią, że decyzja o zakupie amerykańskich samolotów F-16 to ukłon w stronę Ameryki.

Jakim sojusznikiem w 2003 roku możemy być dla Stanów Zjednoczonych?.

Czy będzie wojna z Irakiem? Czy konflikt jest nieuchronny?