Sens Szczytu Ziemi w Johannesburgu

Tak się składa, że to my gościmy w prezydenckim Pałacu, choć od czasu do czasu i Pan Prezydent do nas także zajrzy.

Tak, inaczej się nie dało, bo wszystkie siły techniczne rzuciliśmy na pielgrzymkę i nie było innego wyjścia.

Jak Państwo słyszą, Prezydent Rzeczypospolitej, p. Aleksander Kwaśniewski w Sygnałach Dnia.

Panie Prezydencie, jakie wrażenia po wczorajszej premierze filmu „Pianista” Romana Polańskiego wg. wspomnień Władysława Szpilmana?

Czy rozmawiał Pan z Romanem Polańskim na temat filmu?

Dla producentów liczy się liczba widzów. Jak Pan sądzi, czy ludzie chętnie pójdą, by obejrzeć "Pianistę"?

Jest już Złota Palma, to też honor.

Aby została przyswojona i zrozumiana.

Rekomendacja prezydencka dla filmu „Pianista” Romana Polańskiego.

A co z nich wynika?

My tak, ale wielcy tego świata niekoniecznie.

A Amerykanie coś powiedzieli?

Ale Pan powiedział, że czas na konkretne działania. Deklaracje nie wystarczą, a Szczyt zakończył się właśnie deklaracją w sprawie zrównoważonego rozwoju, pełnym, oczywiście, zapewnień i obietnic i tak dalej, ale z tego nic nie wynika tak na dobrą sprawę.

Zabrakło również tego zapisu o 0,7% kwoty większej na pomoc dla krajów rozwijających się. Czyli takiego namacalnego dowodu pomocy ze strony bogatej Północy dla biednego Południa nie ma.

A może uprościć sobie nieco życie w tym konflikcie wręcz Północ–Południe i niech Europa, niech Stany Zjednoczone zniosą dopłaty do produkcji rolniczej i niech handel odbywa się na takich samych zasadach, na normalnych zasadach – dla wszystkich równych?

może jakaś data padła z ust premiera Danii? Czy to było mówienie tak dla samego mówienia?

Panie Prezydencie, skoro o świecie sobie rozmawiamy, w najbliższą środę minie pierwsza rocznica zamachów terrorystycznych na Nowy Jork i na Waszyngton. Spróbuje Pan może opisać świat rok po tym wydarzeniu?

Właśnie, czy inni?, chciałem zapytać. I to nie jest pytanie z geografii, Panie Prezydencie. Czy odległość między Stanami Zjednoczonymi a Europą Zachodnią po 11 września ubiegłego roku jest taka sama?

Co Pan ma na myśli? Broń biologiczną, chemiczną?

No tak, tylko w tej sytuacji Amerykanie mówią, że coś z tym trzeba zrobić, więc oni to zrobią, natomiast nikt ich nie popiera.

Panie Prezydencie, a czy przypadkiem nie jest tak, że Stany Zjednoczone dziś to taka samotna wyspa, jedyne supermocarstwo, które będzie sobie próbowało przynajmniej dawać radę ze złem całego świata? Osobno, bez pomocy, nie patrząc na innych, nie czekając na pomoc innych?

A czy chce w ogóle być gotowa?

Tak.

Wracamy do deklaracji, tak?

A kończąc ten wątek amerykańsko-iracki, czy gdyby rzeczywiście doszło do konfliktu zbrojnego, to Polska w jakiś sposób – jako sojusznik Stanów Zjednoczonych w łonie Paktu Północnoatlantyckiego – wspomogłaby Amerykanów?

Czyli ten dzień 12 września może wiele wyjaśnić w kwestii możliwego konfliktu amerykańsko-irackiego?

Panie Prezydencie, jeszcze jedna sprawa dotycząca przyszłorocznego referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wygląda na to, że termin wiosenny zdobędzie więcej zwolenników, odbędzie się to na wiosnę. A co z tym pomysłem tzw. kaskadowego referendum? Czy w kolejności krajów od największego poparcie do najmniejszego?

To może to zrobić wcześniej?

A swoją drogą, jak któryś z krajów stwierdzi, że nie? To co wtedy? Z tych, które już są członkami Unii Europejskiej?

Właśnie, co się wtedy dzieje?

Z Unii?

Tylko, że jakby Niemcy powiedzieli „nie”, ciężko byłoby ich wykluczyć.

Ale na dziś Piętnastka mówi raczej „tak”?

Ale jeszcze cła zaporowe ustalimy w takim razie.

Panie Prezydencie, dziękujemy bardzo za rozmowę.

Rozmawiał: Krzysztof Grzesiowski