Niebawem Polska i Litwa staną się członkami Unii Europejskiej. Czy to coś zmieni we wzajemnych stosunkach między naszymi krajami?

Już teraz mówi się o strategicznym partnerstwie pomiędzy Polską a Litwą. Jak ono będzie wyglądało po 1 maja 2004 roku?

Prezydent RP: Mamy z Litwinami specjalność w tych nowych układach bardzo szczególną, a mianowicie reprezentujemy flankę wschodnio-północną i mamy najwięcej doświadczeń jeśli chodzi o kontakty z Białorusią, Ukrainą, Federacją Rosyjską. Sądzę, że tutaj nasza współpraca z tymi partnerami, których wymieniłem będzie określała naszą pozycję w strukturach Unii Europejskiej. To jest dla nich interesujące i ważne jakie sygnały, pomysły będą płynąć ze strony Polski i Litwy jeśli chodzi o wymiar północny i wschodni.

Na dzisiejszej konferencji prasowej obydwaj Panowie mówili o szczególnym stosunku wobec Ukrainy i Białorusi. Jak zamierzacie postępować wobec tych krajów?

Prezydent RP: My pracujemy na tej samej fali – przeciwko izolacji tych państw, co byłoby ogromnym błędem – tak by pomóc Ukrainie w wejściu i zbliżeniu się do struktur europejskich i natowskich, pomóc w pokonaniu wewnętrznych trudności i wykazać cierpliwość. Gdy mówimy o przyszłości Białorusi, o demokracji na Białorusi to trzeba wykazać dużo cierpliwości, a jednocześnie pracować. Pracować w gospodarce, szukać kontaktów ze środowiskami intelektualnymi, troszczyć się o interesy mniejszości, jest więc cała lista spraw, o których musimy rozmawiać na różnych szczeblach z władzami Białorusi, natomiast na pewno nie można godzić się na ten sposób uprawiania polityki, jak to czyni Prezydent Łukaszenka, ale nie izolować.

Czy członkostwo Polski w Unii Europejskiej pozytywnie wpłynie na wymianę gospodarczą pomiędzy naszymi krajami?

Prezydent RP: Wymiana handlowa pomiędzy Polską a Litwą osiągnęła w ostatnim roku rekordowy poziom – miliard dolarów, co w przypadku Litwy, kraju w końcu nie tak dużego jest wielkim wynikiem. Zastanawialiśmy się dzisiaj, co powinno być takim znakiem na najbliższe lata i powiedzieliśmy, że nasze prezydenckie wysiłki powinny pójść w dwóch kierunkach: po pierwsze infrastruktura, co będzie stanowiło ogromne możliwości dla firm litewskich i polskich, ponieważ my potrzebujemy dobrej łączności samochodowej, kolejowej, połączenia promowego pomiędzy Świnoujściem a Kłajpedą, dobrych przejść granicznych tak, aby te wspólnota europejska i polsko-litewska była wygodna. To będą duże projekty, finansowane ze środków naszych państw, a także w dużym stopniu ze środków Unii Europejskiej. Tu otwiera się ogromna możliwość na zwiększenie współpracy gospodarczej, dlatego że każda z tych dużych inwestycji musi być wykonywana wspólnie i musi angażować ogromne środki. To jest pierwszy element, drugi zaś to likwidacja drobiazgów, które często przeszkadzają nam w dobrych kontaktach i które często zaciemniają obraz i pojawiają się jak taka stara melodia – np. kwestia pisowni nazwisk. O tym rozmawialiśmy wielokrotnie i myślę, że zbliżamy się do finału.

Wspomniał Pan o bardzo ważnej rzeczy. Odległość między Warszawą a Winem jest podobna jak między Warszawą a Pragą czy Berlinem, jednak podróż z Warszawy do Wilna trwa znacznie dłużej, ze względu na złe drogi, czy kolejki na przejściach granicznych. Kiedy te bariery zostaną usunięte.

Powiedział Pan, że sprawy takie jak np. pisownia nazwisk zbliża się do szczęśliwego finału. Kiedy?

Prezydent RL: Chciałbym dodać, że teraz, kiedy razem znaleźliśmy się w Unii Europejskiej i praktycznie wszyscy musimy dostosować się do jednolitych zasad, te drobiazgi, które były przeszkodą do wspólnego porozumienia zostaną automatycznie usunięte.

Czy nasze członkostwo w Unii Europejskiej wpłynie na sytuację Polaków na Litwie i Litwinów w Polsce.

Prezydent RL: Sądzę, że między naszymi państwami stosunki są tak dobre, wspieramy się i rozumiemy na tyle, że nie warto przejaskrawiać drobnych, mało istotnych spraw, które, jestem tego pewien, nie są w stanie popsuć wzajemnych stosunków między naszymi państwami i nie staną na drodze realizacji naszych wspólnych planów. Wszystkie pozostałe problematyczne kwestie zostaną z pewnością rozwiązane, ponieważ rozstrzygaliśmy już znacznie trudniejsze i bardziej skomplikowane problemy. To jest tylko kwestia czasu.

Niedawno została rozstrzygnięta kwestia tranzytu dla obywateli rosyjskich zamieszkałych w Obwodzie Kaliningradzkim. Czy Panowie są usatysfakcjonowani tymi rozwiązaniami?

Prezydent RP: Cieszę się, że Litwinom udało się znaleźć dobre rozwiązanie. Problem Obwodu Kaliningradzkiego i tranzytu to jest w relacjach między Polską a Litwą 40 do 1, czyli ponad 80% tego tranzytu odbywa się przez Litwę. My akceptujemy to wszystko co zostało uzgodnione między Litwą a Unią, między nami a Unią i wydaje się, że problemu nie ma, a dobrze zrealizowana praktyka w ogóle zdejmie jakiekolwiek napięcia w tej kwestii. Po prostu w XXI wieku powinniśmy pomagać uczciwym ludziom podróżować, komunikować się, natomiast skutecznie walczyć ze złymi zjawiskami, przestępczością, narkotykami, przemytem broni.