Jakie wrażenia wywozi Pan z tej wizyty w Waszyngtonie i z tego spotkania z Georgem Bushem?

Amerykański prezydent powiedział, że Polska jest najlepszym przyjacielem, najlepszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w Europie. Zaskoczyła Pana ta deklaracja?

Ta deklaracja Georga Busha dotrze do innych przywódców europejskich. Nie obawia się Pan, że to popsuje nasze relacje z państwami, które nie mają tak dobrych stosunków ze Stanami, jak my?

Jakie było Pana przesłanie do Georga Busha w sprawie Iraku?

Jaka była reakcja na te słowa, na ten apel o ostrożność i o rozwagę?

Czy to znaczy, że odniósł Pan wrażenie z tej rozmowy, że wojny z Irakiem w najbliższym czasie, jeśli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, nie będzie w najbliższych tygodniach?

Czy w czasie Pańskich rozmów z prezydentem Bushem, czy wcześniejszej wizyty w Pentagonie była mowa o wysłaniu polskich żołnierzy, o wsparciu Amerykanów w wypadku ewentualnej akcji militarnej przeciwko Saddamowi Husajnowi?

Czego dotyczyły rozmowy w Pentagonie?

Drugi ważny temat Pańskich rozmów wczoraj z prezesem koncernu Lockheed Martin, teraz także z prezydentem Bushem, to sprawa zakupu samolotów F-16. Polska ma zagwarantowane 6 mld USD offsetu. No, ale jak Pan wczoraj powiedział, zależy nam na tym, by te inwestycje amerykańskie w naszym kraju były większe. Czy Polska uzyska wsparcie ze strony prezydenta Busha w tych staraniach?

O jaką kwotę Polska walczy?

Prezydent Bush powiedział przed spotkaniem, że jest przekonany, że z tego kontraktu skorzystają wszyscy Polacy, czy można to rozumieć jako wsparcie dla większych amerykańskich inwestycji i jakie ono może być ze strony prezydenta.

Kolejna sprawa, o której mówił Pan po wyjściu z Białego Domu, to sprawa zniesienia wiz dla Polaków wyjeżdżających do USA. Czy wierzy Pan w to, że jest szansa na zniesienie tych wiz? Amerykanie do tej pory byli bardzo niechętni takim posunięciem.

Czy ten temat pojawił się dlatego, że kupiliśmy amerykańskie samoloty F-16? W związku z tym nasza pozycja jest inna?

Jaka była atmosfera tej wizyty? Prezydent George Bush przed spotkaniem powiedział, że bardzo żałuje, że nie zabrał Pan żony do Waszyngtonu.

A może Pan zdradzić szczegóły, jak doszło do tej wizyty? Ona nie była planowana dużo wcześniej.

Poza spotkaniem, poza rozmową z prezydentem Bushem zjadł Pan z nim także lunch. Co podał Panu?

Rozmawiał: Marek Wałkuski