Dzień dobry. Witam Państwa, witam, Panie Prezydencie.

Taką sobie trochę niefortunną godzinę wybraliśmy na rozmowę.

Gdybyśmy rozmawiali tuż przed dwunastą albo wręcz o dwunastej, to przynajmniej bylibyśmy pierwsi i w świat poszłaby informacja, czy Prezydent podpisał ustawę o biopaliwach.

Spróbujemy coś wyciągnąć od Prezydenta w tej sprawie.

Czyli rozumiem, że ci, którzy mieliby to produkować, przysyłali ekspertyzy świadczące o tym, że ten kształt ustawy jest bardzo dobry i trzeba ją podpisać, a ci, którzy mają wątpliwości...

Czy Pan Prezydent powiedział: "Parlament słabo się zna"?

No to po co się zajmuje takimi sprawami?

Przy okazji biopaliw - znam opinię szefa senackiej Komisji Ochrony Środowiska Adama Graczyńskiego z Sojuszu, który powiedział, że powinien Pan ją podpisać, tę ustawę, ale potem ją błyskawicznie trzeba znowelizować.

Pamiętam wystąpienie szefa Senatu Belgii z okazji rocznicy naszego Senatu . Powiedział bardzo interesującą rzecz z doświadczeń w końcu bogatej demokracji belgijskiej, że "parlamentarzyści powinni pamiętać, że czasami brak prawa jest nieporównanie lepszy niż złe prawo", czyli zdecydowanie się, że jakaś dziedzina jeszcze nie jest uregulowana i że niejako życie nią reguluje, a później dopiero tworzymy, ale dobre prawo, to jest lepsze rozwiązanie niż tworzenie złego prawa.

A u nas to jest tak, że jak jest brak prawa, to trzeba tę lukę natychmiast zapełnić.

Panie Prezydencie, co będzie, jeśli Komisja Śledcza powołana do rozwikłania tzw. sprawy Rywina stwierdzi co innego niż prokuratura? To kto będzie w prawie? Kto będzie miał rację? Na podstawie czego trzeba będzie wyciągać wnioski?

A czy obie te instytucje powinny działać równolegle? Czy najpierw dać zakończyć prace prokuraturze, a dopiero potem komisja sejmowa?

A co zrobić w takiej sytuacji, kiedy na przykład prokurator będzie wzywany przez Komisję i będzie musiał opowiadać o tym, co się dzieje podczas przesłuchań?

Ma prawo Komisja, żeby tak zrobić.

A czy nie dziwi Pana, Panie Prezydencie, że Lew Rywin do tej pory nie został jeszcze wezwany i przesłuchany?

Czy jest Pan w stanie opisać naszą klasę polityczną, nasz tzw. establishment, po rozwiązaniu, po rozwikłaniu tej sprawy?

Media? To i tak wszyscy, Panie Prezydencie, spotkamy się w Zakopanem.

Nie, nie, w ogóle - wypoczywając, a to premier, a to biznesmen znany, a to znany dziennikarz. I tak sobie siedzą i rozmawiają...

Ja rozmawiałem z prezydentem Bushem - nie teraz, ale poprzednio - o tym, jak to wygląda w Ameryce, bo przecież umówmy się, że takiego przenikania ekonomii, gospodarki, polityki jak w Stanach Zjednoczonych nie ma w żadnym innym kraju. I on powiedział wtedy bardzo interesująco, że wszystkie stanowiska publiczne są wypełniane przez kadencję i na tę kadencję trzeba po prostu wziąć trochę na wstrzymanie, trzeba wziąć pewien rozbrat (może słowo "rozbrat" tutaj będzie źle zrozumiane, zbyt aluzyjnie), trzeba wziąć sobie czas na właśnie zmniejszenie aktywności towarzyskiej, koleżeńskiej...

Może tam jest większa tradycja, Panie Prezydencie, brania sobie (zacytuję) "rozbratu".

Natomiast raz jeszcze - i to jest mój apel do wszystkich środowisk - żeby także o takich wnioskach ze sprawy pomyśleć, dlatego że opinia publiczna chce rozumieć, chce wiedzieć, chce mieć jasność, że jeżeli polityk decyduje o prawie, to czyni to zgodnie z własnym sumieniem, najlepszą wiedzą i w interesie swojego społeczeństwa i wyborcy. I nie ma tu przenikania lobbistów, interesów i tak dalej. Być może, to jest zbyt idealny świat, który przedstawiam, ale przecież ideały są po to, żeby je próbować przynajmniej zrealizować.

Czego Panu brakuje w sprawie Rywina? Jakiej wiedzy? Nazwisk, faktów?

zy rozumie Pan to, że wiceminister w rządzie Rzeczypospolitej ustala poprawki do ustawy z szefem potężnego koncernu medialnego, prywatnego? To Pana nie dziwi?

wydawców, mimo wszystko, w naszym kraju jest dużo więcej jak jeden.

na tej sprawie straci najwięcej? Premier? Naczelny "Wyborczej"? Lew Rywin chyba najmniej w tym wszystkim straci. Z punktu widzenia politycznego.

A osoba premiera w całej tej sprawie?

Tylko proszę nie mówić, Panie Prezydencie, jak się zachował, tylko proszę to ocenić.

Następnym razem? Tak Pan powiedział?

Kończąc ten wątek - swego czasu, bodaj jakieś dwa tygodnie, może trochę więcej, Józef Oleksy powiedział, że nie wierzy w wyjaśnienie tej sprawy do końca. A Pan?

Czyli Pan wierzy, że to będzie wyjaśnione, od początku do końca.

Czy lubi Pan, jak padają propozycje zmiany Konstytucji Rzeczpospolitej?

Czyli z tego punktu widzenia propozycje Platformy zniesienia wymogu pięćdziesięcioprocentowego progu frekwencji...

Czyli niech zostanie tak jak jest, 50 procent...

Czyli odrzuca Pan sugestie byłego marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego, który powiada, że co prawda Konstytucja jest aktem bardzo ważnym, ale w pewnych sytuacjach koniecznie powinna czy może być zmieniona?

Nad frekwencją?

A czy z kręgów rządzących, rządowych w zasadzie, nawet nie rządzących, może dostał Pan jakąś informację, Panie Prezydencie, jak taka kampania będzie teraz wyglądała, cała ta akcja, jak ona ma przebiegać? Bo minister Nikolski zapowiadał, że będzie w każdej gminie, ale to trochę mało. Coś więcej na ten temat?

Panie Prezydencie, jeszcze jedna sprawa, jaka wstrząsa - że Polacy będą mogli wjeżdżać do Stanów Zjednoczonych bez wiz po wstąpieniu do Unii Europejskiej.

A nie dowiadywać się o tym, że nie wjedzie się do Stanów, będąc już w Stanach.

Można jeszcze dostać pomarańczowy mundurek i kajdanki na ręce także w skrajnych przypadkach.

Czyli na razie sprawą wiz zajmują się politycy na wysokim szczeblu. A co z tego wyniknie?

"Wielki elektryk Aleksander Kwaśniewski" - tak wyczytałem w jednej z gazet. Ma Pan włączyć oświetlenie Wielkiej Krokwi, tak? Podczas zawodów o Puchar Świata w skokach narciarskich.

Ale dostał Pan takie zaproszenie rzeczywiście?

Ale to będzie połączone z jakimś urlopem, wypoczynkiem, z rodziną Pan wyjeżdża, czy to będzie taka oficjalna obecność Prezydenta?

Ale nie ma Pan żadnych tendencji do potępiania naszego zawodnika, który nie odnosi od pewnego czasu sukcesów?

My to się, Panie Prezydencie, nie starzejemy, tylko nasze dzieci. Proszę o tym pamiętać.

Za cztery godziny i piętnaście minut Prezydent Rzeczypospolitej zdecyduje o tym, czy podpisze Ustawę o biopaliwach. Już tylko tyle czasu zostało, Panie Prezydencie. Na ten temat w Programie I Polskiego Radia będziemy mówili około godziny czternastej pięć, może dziesięć. Zapraszamy do słuchania Jedynki. Dziękujemy za rozmowę, Panie Prezydencie.