Narzędzia dostępności

Dodatkowe narzędzia

Piątek, 22 stycznia 2021

Rozmowa Małżonki Prezydenta z Siostrami Kapucynkami

  |   Zdalne spotkanie Pierwszej Damy z Siostrami Kapucynkami, które w Wąwolnicy budują „Dom dla Dzieciaków" Zdalne spotkanie Pierwszej Damy z Siostrami Kapucynkami, które w Wąwolnicy budują „Dom dla Dzieciaków" Zdalne spotkanie Pierwszej Damy z Siostrami Kapucynkami, które w Wąwolnicy budują „Dom dla Dzieciaków" Zdalne spotkanie Pierwszej Damy z Siostrami Kapucynkami, które w Wąwolnicy budują „Dom dla Dzieciaków"

W piątek Pierwsza Dama rozmawiała z Siostrami Kapucynkami, które w Wąwolnicy budują „Dom dla Dzieciaków". To już czwarty projekt sióstr zapewniający przestrzeń do rozwoju oraz wiele miłości dzieciom, którym brakuje rodzinnego ciepła.

 

– To piękne doświadczenie – mówiły siostry, opowiadając o wspólnym mieszkaniu z potrzebującymi młodymi ludźmi, o wspólnych posiłkach, wyjazdach, zabawach, spacerach i tworzeniu relacji, często na całe życie.

 

Placówka w Wąwolnicy powstaje etapami od 2006 roku. Dom, jak działające już trzy placówki, ma być miejscem, w którym zamieszkają sieroty, dzieci i młodzież, które z różnych powodów nie mogą pozostać z biologicznymi rodzinami, ale też miejscem tymczasowej opieki dla tych dzieci, których rodzice potrzebują podnieść się z problemów, aby na nowo wejść w rolę rodzica. Jak podkreślały Kapucynki, ośrodek będzie też przystankiem dla maluszków przed odnalezieniem miłości w ramionach nowych, adopcyjnych lub zastępczych rodziców.

 

 

Oprócz „Domu dla Dzieciaków" w podlubelskiej Wąwolnicy powstanie także Centrum Wsparcia Rodziny. W nim mają spotykać się dzieci ze wszystkich czterech Domów, jak również Zobacz także: Agata Kornhauser-Duda z wizytą w Domu św. Marcina de Porres w Fastowie Pierwsza Dama: Zatrudnianie osób niepełnosprawnych to zawsze dobra decyzja dorośli wychowankowie ze swoimi rodzinami. Tu także planowany jest punkt konsultacji dla rodzin. – Siostry są niezwykłe – stwierdziła Małżonka Prezydenta.  – Gratuluję wszystkich inicjatyw i bardzo dziękuję za posługę sióstr. To ogromnie ważne, żeby dzieci, zwłaszcza te, dla których los okazał się mniej łaskawy, otrzymywały wsparcie, miłość i choć namiastkę rodzinnego ciepła – mówiła Agata Kornhauser-Duda.

 

Zdalne spotkanie było okazją do rozmów o inwestycji, ale także o codzienności zakonnic i ich wychowanków. Pod opiekę sióstr trafiają głównie dziewczynki, które, jeśli jest taka potrzeba, pozostają w Domach do pełnej samodzielności, nawet do 25 roku życia. Są to osoby o trudnych doświadczeniach, pochodzące często z patologicznych lub dysfunkcyjnych środowisk, dotknięte niepełnosparwnością, ale także dzieci, których rodzice z przyczyn niezależnych, np. zdrowotnych, nie mogą tymczasowo pełnić nad nimi opieki. W ciągu ostatnich dwudziestu lat, czyli odkąd w Polsce pojawiły się Kapucynki, zakon pomógł około dwustu wychowankom.

 

Poleć znajomemu